ks. Tomasz Trzaska

niedziela, 09 luty 2020 15:18

Łomża: Pogrzeb o. Tadeusza Trojanowskiego

Od najmłodszych lat marzył o byciu członkiem zakonu franciszkańskiego, a gdy jego marzenie się spełniło na wzór św. Franciszka poświecił się pokornej służbie ludziom. Tak śp. o. Tadeusza Trojanowskiego wspominali zebrani na Mszy świętej pogrzebowej członkowie rodziny, współbracia kapucyni i mieszkańcy Łomży.

Zalety kapłana wyliczał też bp Tadeusz Bronakowski:

– Kapłan, który głęboko wierzy, który odważnie wyznaje, który żarliwie się modli, który z całym przekonaniem naucza, który służy, który wdraża w swoje życie program ośmiu błogosławieństw, który umie bezinteresownie miłować. Który jest bliski wszystkim, a w szczególności najbardziej potrzebującym. Takim kapłanem był śp. ojciec Tadeusz.

O głosie powołania, który towarzyszył o. Trojanowskiemu od dziecka wspominał podczas kazania bp Antoni Pacyfik Dydycz:

 Pewne znaki kapucyńskiego powołania dawały się dostrzec dość wcześnie. I to wtedy, gdy miał zaledwie trzy i pół roku życia w związku z procesją Bożego Ciała. Po jej zakończeniu, a uczestniczył w niej w białej komeszce przyozdobionej kolorową kokardą, gdy pytano go kim będzie jak urośnie zdecydowanie odpowiadał: będę kapucynkiem. 

Śp. o. Tadeusz Trojanowski był rodowitym łomżyniakiem. Przeżył 68 lat, z czego 46 w zakonie. W latach 1997-2000 był proboszczem parafii pw. Matki Bożej Bolesnej w Łomży. Pochowany został na łomżyńskim cmentarzu katedralnym.
Już po raz trzeci z okazji rocznicy wyboru papieża Franciszka Wspólnoty Ruchu Lednickiego Lednica 2000 oraz Wydział Duszpasterstwa Ogólnego Łomżyńskiej Kurii Diecezjalnej zapraszają do wspólnej modlitwy w intencji Ojca Świętego. Akcja „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” odbędzie się 8 marca 2020 roku – w niedzielę poprzedzającą rocznicę wyboru papieża Franciszka (13 marca).

Wyrażam ogromną radość z tego, że po raz kolejny możemy zapowiedzieć tę inicjatywę – mówił bp Artur Miziński, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski 30 stycznia w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie. „To odpowiedź na prośbę Ojca Świętego, by towarzyszyć mu w tych niełatwych czasach” – powiedział o modlitewnej akcji „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. Podkreślił, że jest to oddolna inicjatywa  młodych ludzi, którzy łączą się w modlitwie za Papieża. „Lednica  to zaczątek, ale od samego początku zasięg tej modlitwy objął całą Polskę. W krótkim czasie inicjatywa rozszerzyła się również na inne kraje. To świadczy o tym, jak naturalna jest więź młodego pokolenia z Papieżem” – powiedział. Bp Miziński przypomniał też, że akcję patronatem honorowym objął Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki. „Cieszę się, że ta inicjatywa jest i wierzę że przyczyni się ona do wzrostu liczby nie tylko tych, którzy będą wspierać papieża jednego dnia, ale przez cały rok” – dodał.

„Skoro nazywamy papieża Ojcem Świętym, to traktujmy go jak Ojca” – zachęcił Rafał Orzechowski, kleryk Łomżyńskiego Seminarium Duchownego i  inicjator akcji „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. Jak wyjaśnił, jej głównym celem jest wspólna  modlitwa różnych wspólnot i środowisk za Ojca Świętego i zapoznawanie się z jego nauczaniem oraz ewangelizacja i  uwielbienie Pana Boga. „To co nas łączy to jest Jezus Chrystus, Ewangelia i Papież. Modlitwa uwielbia Pana Boga i uczy nas języka miłości” – powiedział. „8 marca chwyćmy różańce w dłonie i pomódlmy się za Ojca Świętego” – zachęcił.

W spotkaniu zapowiadającym inicjatywę „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” wzięli również udział: ks. Jacek Czaplicki, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Diecezji Łomżyńskiej,  ks. dr Michał Cherubin, prefekt w Wyższym Seminarium Duchownym w Łomży, kl. Szymon Rydel, koordynator ds. Ambasadorów „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”, Zuzanna Pytel i Dawid Burzyński, zaangażowani w organizację akcji „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”, Patrycja Gorela i Julia Rutkowska należące do Ogniska Armii Modlitwy i Bartosz Placak z Krajowego Biura Organizacyjnego Światowych Dni Młodzieży, które przygotowuje – mapę Christus vivit. To projekt mający na celu dogłębne zapoznanie się z tekstem papieskiej adhortacji z zaproszeniem do modlitwy oraz konspektami spotkań poświęconych adhortacji.

Inicjatywa „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego!” organizowana jest od trzech lat przed rocznicą wyboru Papieża Franciszka. Jest odpowiedzią na wezwanie Ojca Świętego do modlitwy za niego. W tym roku inicjatywa ma na celu dziękczynienie Bogu za pontyfikat i 50 lat kapłaństwa papieża Franciszka. Aby wziąć udział w akcji „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”, należy pomodlić się różańcem indywidualnie lub w grupie w intencji Ojca Świętego. Formularz zgłoszeniowy i więcej informacji można znaleźć na stronie wszyscyza1.pl.
7 czerwca na Placu Piłsudskiego w Warszawie rozpoczną się uroczystości beatyfikacyjne księdza kardynała Stefana Wyszyńskiego, syna Ziemi Łomżyńskiej. Przygotowania do tego wydarzenia wchodzą w kolejną fazę. Za kilka dni rozpocznie się przyjmowanie zgłoszeń wiernych, chcących osobiście uczestniczyć w beatyfikacji.

– Archidiecezja warszawska prosiła nas już o pewne działania, związane z tą liturgią, która odbędzie się na Placu Piłsudskiego. My w najbliższych dniach wyślemy taką prośbę do wszystkich parafii w diecezji. Zgłoszenia dokonywać się będą przez poszczególne parafie diecezji łomżyńskiej – mówi ksiądz Jacek Czaplicki, przewodniczący Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Łomżyńskiej Kurii Diecezjalnej.

Przymiarki do wyjazdu na beatyfikację kardynała Wyszyńskiego w poszczególnych parafiach tak naprawdę zaczęły się już kilka tygodni temu, jednak do tej pory były to tylko działania poprzedzające faktyczny proces organizowania grup wyjazdowych. Choć bywa, że tak jak w przypadku parafii w Zuzeli w stopniu daleko zaawansowanym.

– Zuzela zarezerwowała już pięć autokarów, więc podejrzewam, że cała parafia pojedzie – dodaje ksiądz Czaplicki.

A to nie przypadek, bowiem właśnie w małej Zuzeli, 3 sierpnia 1901 roku przyszedł na świat Wielki Człowiek – kardynał Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia, syn Ziemi Łomżyńskiej. Tam też mieszkał przez pierwsze dziewięć lat swojego życia.

Oprócz autokarów, z naszej diecezji na beatyfikację kardynała Stefana Wyszyńskiego, pojadą do Warszawy dwa specjalne pociągi.

– Dzięki duszpasterzowi diecezjalnemu kolejnictwa, księdzu Janowi Mrowcy, jeden pociąg wyruszał będzie z Białegostoku i pojedzie linią: Łapy – Czyżew – Małkinia, drugi pociąg wyruszy z Ostrołęki – zapowiada ksiądz Jacek Czaplicki.

Zainteresowanych wyjazdem do Warszawy na beatyfikację kardynała Wyszyńskiego kierujemy do swoich parafii po szczegółowe informacje. Dane grup zorganizowanych, a tylko takie wejdą tego dnia na Plac Piłsudskiego, mają być zebrane i przesłane do Centrum Przygotowań Logistycznych w Warszawie, do końca marca.
 
wZasiegu.pl
Uroczysta procesja żałobna przeszła wczoraj (22 stycznia) z kościoła rektoralnego Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Łomży (kościoła przyseminaryjnego) do łomżyńskiej katedry. W kondukcie żałobnym za trumną z ciałem śp. bp. Stanisława Stefanka TChr przeszli biskupi, księża oraz mieszkańcy diecezji łomżyńskiej. 

To był trzeci dzień uroczystości pogrzebowych zmarłego 17 stycznia śp. bp. Stanisława Stefanka TChr. W katedrze, o godzinie 18.00, została odprawiona żałobna Msza święta, której przewodniczył bp Janusz Stepnowski. Razem z pasterzem kościoła łomżyńskiego Eucharystię koncelebrowali biskupi i kapłani, którzy przybyli na uroczystości pogrzebowe. Po jej zakończeniu przy trumnie zmarłego biskupa czuwali członkowie ruchów i stowarzyszeń diecezji łomżyńskiej.

fot. wZasiegu.pl
– Nie mam innego programu ponad Ewangelię. Nie będę niczego innego realizował ponad to, co zlecił mi Chrystus – mówił w trakcie homilii podczas swojego ingresu do Katedry Łomżyńskiej biskup Stanisław Stefanek. Było to 17 listopada 1996 roku. Ten dzień i te słowa wielu na zawsze zapadły w pamięć. Dziś cytuje je biskup Tadeusz Bronakowski, biskup pomocniczy Diecezji Łomżyńskiej.

– Te słowa stały się niezwykłym programem pracy, ogromnej, tytanicznej pracy duszpasterskiej w naszym Kościele łomżyńskim, ale także w całej Ojczyźnie. Ksiądz biskup Stanisław Stefanek (…) był już znany jako wielki obrońca życia, jako wielki obrońca rodziny, obrońca małżeństwa, godności rodziny i to realizował później w całej swojej posłudze duszpasterskiej w naszym Kościele łomżyńskim – mówi biskup Tadeusz Bronakowski.

Biskup Tadeusz przypomina też cotygodniowe wyjazdy biskupa Stanisława do Łomianek, do Instytutu Studiów nad Rodziną, gdzie kształcił młode pokolenia Polaków. Z racji tej, że ksiądz biskup Stanisław wywodził się z Towarzystwa Chrystusowego, całą mocą także udzielał się wśród Polonii rozrzuconej po całym świecie. – Tam również niósł Chrystusową Ewangelię, tym wszystkim, którzy opuścili naszą Ojczyznę. Oni byli księdzu biskupowi niezwykle wdzięczni – dodaje biskup Bronakowski.

Przez cały okres współpracy księży biskupów, biskupa Stefanka z biskupem Bronakowskim, wzajemne relacje układały się bardzo dobrze. Biskup Tadeusz przyznaje, że od początku rozpoznał biskupa Stanisława jako człowiek niezwykłej miary. – Potrafił w naszym Kościele łomżyńskim wnieść wiele entuzjazmu, wiele także radości z niesienia, głoszenia Chrystusowej Ewangelii.

Z biskupem Tadeuszem Bronakowskim, biskupem pomocniczym naszej diecezji rozmawia Beata Borkowska. 
 
„Wybierając krzyż wybieramy Chrystusa, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. Krzyż jest znakiem zwycięstwa” – mówił w swoich katechezach na antenie Radia Nadzieja biskup senior Stanisław Stefanek.

Śp. Biskup Stanisław Stefanek TChr w audycji "Piątkowe spotkanie z biskupem Stanisławem" przez długie lata spotykał się z diecezjanami za pośrednictwem diecezjalnego Radia Nadzieja. Opowiadał czym żyje, w jaki sposób postrzega i rozumie Kościół, Polskę i rodzinę. Komentował bieżące wydarzenia, wskazywał drogę, pomagał zrozumieć świat, patrząc na niego przez pryzmat Ewangelii. 

Radio Nadzieja przez lata zgromadziło bogate archiwum wypowiedzi śp. biskupa Stanisława. Zapraszamy do odsłuchania fragmentów audycji publikowanych na łamach portalu wZasięgu.pl, a także wspomnień o zmarłym biskupie:

https://wzasiegu.pl/category/biskup_stanislaw_stefanek/
Zakończyły się uroczystości pogrzebowe biskupa Stanisława Stefanka TChr, biskupa łomżyńskiego w latach 1996-2011. Uroczystej Mszy św., z udziałem ponad trzydziestu biskupów, 350 kapłanów, alumnów, sióstr i braci zakonnych oraz licznie zgromadzonych wiernych przewodniczył abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Na wstępie 
abp Gądecki przypomniał zebranym życiorys zmarłego biskupa Stanisława Stefanka, zwracając uwagę na jego bogate zaangażowanie w duszpasterstwo na rzecz małżeństwa i rodziny.

Biskup świdnicki Ignacy Dec zebrał swoją homilię w czterech punktach, gdzie znalazł się dialog z Panem Bogiem i dialog z biskupem Stanisławem. Przedstawiając pierwszy punkt dialogu biskup Dec przybliżył dialog Pana Boga z nami mówiąc: - Na liturgii pogrzebowej zawsze rozbrzmiewa Słowo Boże, zwiastujące obiecane nam przez Boga życie wieczne. „Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju” mówi natchniony autor Księgi Mądrości. Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana” pisze apostoł Paweł w Liście do Rzymian. „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem” – zapewnia nas Chrystus w Ewangelii według świętego Jana, cytował bp Dec i przypominał, że Słowo Boże przychodzi do nas w różnym czasie: gdy się radujemy, gdy się smucimy, gdy jesteśmy zdrowi i gdy chorujemy, gdy jesteśmy młodzi i gdy jesteśmy w podeszłym wieku.



- To Słowo Pana Boga dzisiaj nas pokrzepia i przynosi nam nadzieję gdy przybyliśmy na pogrzeb śp. Stanisława Stefanka. To Słowo nam dziś zwiastuje, że nasz Zbawiciel przychodzi po swoich, którzy w Niego uwierzyli, którzy Mu zaufali i Go pokochali, którzy tu na ziemi dla Niego żyli. Przychodzi, by ich przeprowadzić przez bramę śmierci do nowego świata, do nowego życia - dodał biskup.

Kaznodzieja przypomniał, że to Bóg nam wybiera godzinę tego przyjścia do nas i po nas, tak jak nam wybrał godzinę naszego poczęcia i przejścia na ten świat. Wierząc w Jego miłość jesteśmy przekonani, że ta godzina jego przyjścia po nas jest bardzo odpowiednia dla nas, chociaż nam się niekiedy wydaje, że tak nie jest, że ta godzina odejścia jest niekiedy przedwczesna i często niespodziana. I przypominał że to w Słowie Bożym znajdujemy pocieszenie i ukojenie, gdy drążą nas pytania: Dlaczego już? Dlaczego tak? A dzisiaj pytamy: dlaczego taki piękny biskupi kwiat został już w wycięty z ogródka polskiego episkopatu?

Zwracając się do zmarłego biskupa Stanisława mówił: - Drogi księże biskupie Stanisławie, Chrystus, nasz Zbawiciel, przyszedł po ciebie, aby cię zabrać do Siebie na wieczne trwanie w miłości przed Bogiem. My, patrząc na Twoją trumnę, uświadamiamy sobie, że Bóg przez twoją śmierć przypomina nam, że my także stąd odejdziemy, gdy Jezus przyjdzie, aby zabrać nas do siebie w wierze Kościoła, którą tu na ziemi z nami dzieliłeś. Kierujemy do Ojca bogatego w miłosierdzie, do Ojca wszelkiego życia doczesnego i wiecznego, naszą modlitwę dziękczynną i błagalną, w którą włączamy zbawczą ofiarę Jezusa Chrystusa. W drugiej części homilii zwrócił uwagę na nasze słowo do Pana Boga mówiąc, iż jest ono odpowiedzią na Boże Słowo i jest wypełnione dzisiaj w szczególny sposób dziękczynieniem i prośbą.

W słowie wdzięczności biskup Ignacy dziękował Bogu za dar życia i za każde dobro, które zostawił na tym świecie w sercach i umysłach ludzi przez posługę księdza biskupa Stanisława. Dziękujemy najpierw, mówił biskup Dec, za jego rodzinny dom w Majdanie Sobieszczańskim na Lubelszczyźnie. Za jego bogobojnych Rodziców, za wychowanie religijne i patriotyczne, za to niezapomniane wiano, wyniesione z domu rodzinnego od mamy i taty. Nasz niebieski Ojcze dziękujemy za dar powołania kapłańskiego, którym obdarzyłeś przed laty maturzystę Stanisława, które powołany wypełniał w Zgromadzeniu Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej. Dziękujemy za dar święceń kapłańskich, otrzymanych w dniu 28 czerwca 1959 roku w Poznaniu z rąk abp Antoniego Baraniaka. Boże w Trójcy Świętej Jedyny dziękujemy Ci, że w młodym kapłanie wzbudziłeś miłość do Pisma Świętego, że na jego kapłańskiej drodze postawiłeś wspaniałych mistrzów w Katolickim Uniwersytecie Lubelskiej, a później w Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie gdzie ukształtowała się jedna ze ścieżek jego kapłańskiej posługi – posługa myślenia, posługa naukowo-dydaktyczna, wytyczona głównie przez wspaniałego mistrza i pasterza księdza arcybiskupa Kazimierza Majdańskiego, który zaszczepił w kapłanie Stanisławie miłość do małżeństwa i rodziny.

Biskup Dec, zwracając się do Boga, dziękował też za siedemnastoletnią posługę biskupa Stanisława Stefanka w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, przy boku księdza arcybiskupa Kazimierza Majdańskiego i piętnastoletnie pasterzowanie w Kościele Łomżyńskim. Dziękujemy, że tak wiele osób przez to spotkanie z biskupem Stanisławem odnalazło Ciebie, uwierzyło w Chrystusa, rozpoznało w Nim swojego przyjaciela i Zbawiciela. Następnie kaznodzieja zwrócił się w słowie prośby. 
- Panie Boże, nasz Ojcze, do słów wdzięczności dołączamy dziś pokorną prośbę. Jest ona tylko jedna, taka najważniejsza, abyś wybielił w zbawczej Krwi Chrystusa wszystkie cienie kapłańskiej i biskupiej duszy Twojego sługi, abyś go przebrał, podczas tej Eucharystii, w szaty zbawienia i przyjął na  niebieskie komnaty.

W kolejnej części homilii bp świdnicki zwrócił się ze słowem przesłania zmarłego bpa Stanisława, przypominając obfitość wygłoszonego słowa dla różnych grup i osób oraz zwracając uwagę na talent kaznodziejski, który zmarły biskup posiadał.
- Biskupi i kapłani szybko rozpoznali twój talent kaznodziejski i zapraszali cię do różnych wspólnot. Twoje przemodlone kazania, konferencje, bazowały na Piśmie Świętym i nauce Kościoła. Były ozdabiane mocnymi, bardzo dobrze dobranymi, przykładami i obrazami z codziennego życia małżeńskiego i rodzinnego. Były wypowiadane z wielką pasją, poruszały wiernych. Dziś zamilkły twoje usta, ale ślady twoich wystąpień pozostały w naszych sercach, pozostały w nagraniach i publikacjach naukowych i homiletycznych – mówił.

Z tego bogatego skarbca wypowiedzi bpa Stanisława kaznodzieja wybrał słowa, wypowiedziane przez zmarłego biskupa podczas ingresu do katedry łomżyńskiej, kiedy to biskup Stanisław Stefanek mówił: Od dzisiaj chciałbym spotkać każdego z was i wpatrzeć się w oblicze, w którym objawia się oblicze samego Chrystusa. To w waszych oczach zapisane są Słowa Ewangelii, które mam czytać, a równocześnie wasze oczy i wasze serca są przestrzenią, której mam służyć, by objawiły się w nim Słowa Ewangelii. Witając się z wami jak najserdeczniej zapraszam do spotkań i czekam na te spotkania. W Kościele Chrystusowym nie ma stopni władzy, są stopnie służby i odpowiedzialności. Bardzo serdecznie proszę o modlitwę, bym mógł sprostać wyznaczonym zadaniom. W słowach tych księże biskupie Stanisławie - mówił bp Dec -  wyraziłeś ogromną miłość i szacunek do każdego człowieka. Dziś wiemy, że tych słów nie powiedziałeś, by się komuś przypodobać, lecz aby je wypełnić na wzór Chrystusa.

Biskup Ignacy zauważył: - Gdy zamknęła się książka twojego ziemskiego życia, w oparciu o to czego doświadczyliśmy i co o tobie mówią i piszą w mediach katolickich, możemy powiedzieć, że byłeś prawym człowiekiem, autentycznym chrześcijaninem, prawdziwym ojcem, bratem, pasterzem i przyjacielem każdego człowieka.

Hierarcha przypomniał też, iż bp Stanisław dał się poznać jako obrońca prawdy, promotor wiary, obrońca życia, promotor małżeństwa i rodziny, promotor wartości religijnych i narodowych. Przypomniał o zaangażowaniu bpa Stanisława w obronie Radia Maryja i Telewizji Trwam.
- Wiedziałeś dobrze jakie nadchodzą czasy, co się dzieje w Europie i jakie plany mają ludzie, przesiąknięci ideologią zła, uważałeś że te media są wielkim darem Pana Boga dla Kościoła i dla Ojczyzny, że nie pozwolą się poddać poprawności politycznej, że będą służyć szerzeniu i promocji dobra – mówił bp Ignacy Dec.

- Spoczywaj w pokoju, dobry pasterzu i biskupie, a w szczególności miłośniku małżeństwa i rodziny, Kościoła i Ojczyzny. Niech Maryja, którą umiłowałeś na ziemskich drogach twojego życia, zaprowadzi cię do Jezusa i otuli cię na wieki płaszczem swojej matczynej miłości. Do zobaczenia w wieczności – zakończył homilię bp Ignacy Dec.

Na zakończenie mszy św odczytano nadesłane na ręce bpa Janusza Stepnowskiego depesze kondolencyjne m.in od Nuncjusza Apostolskiego w Polsce Salvatore Pennacchio, który napisał: Z wielką przykrością przyjąłem wiadomość o śmierci bpa Stanisława Stefanka. Na ręce Waszej Ekscelencji składam wyrazy współczucia po stracie umiłowanego pasterza. Dał się poznać jako gorliwy pasterz i wieloletni koordynator duszpasterstwa rodzin.

Kondolencję złożył też Prezydenta RP Andrzeja Dudy. List prezydenta odczytała Grażyna Ignaczak-Bandych, dyrektor kancelarii prezydenta RP: Z głębokim szacunkiem wspominam jego służbę Bogu i ludziom. Dał się poznać jako energiczny zapobiegliwy gospodarz oraz dynamiczny organizator życia religijnego w swoim Kościele. Zasłynął jako niestrudzony orędownik i obrońca wszystkiego, co sprzyja szczęściu polskich rodzin.

W imieniu duchowieństwa łomżyńskiego zmarłego biskupa pożegnał ks Jarosław Kotowski, rektor WSD w ŁomżyBiskup Stanisław stwierdził, że „największym zasobem naszych terenów są ludzie”. Trzeba kochać ludzi, z którymi się żyje, żeby zdecydować się na takie stwierdzenie. 24 lata posługi w diecezji łomżyńskiej, 15 jako biskup diecezjalny i kolejne jako biskup senior. Życie oddane w posłudze i umacnianiu braci. Czas dla kapłanów, chętne przebywanie. Codzienne oddawanie czasu było też oddawaniem życia. I do tego wszystkiego dołączyło się cierpienie.

Głos zabrał również o. Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja i Telewizji Trwam: Dobry Pasterzu, kochany ojcze, przyjacielu. Dziękujemy. Jesteś po tamtej stronie. Bądź dalej dla nas przyjacielem w różnych sytuacjach, także trudnych. Dziękujemy. Pamiętamy. Jesteśmy dalej z Tobą.

W imieniu władz Łomży głos zabrała przewodnicząca Rady Miasta Konopka AlicjaW czasie swojej posługi biskup podejmował bardzo wiele działań z zakresu pomocy rodzinom i promowania ruchów prorodzinnych. Żegnamy Ekscelencje w wielkim smutku, ale również wiarą w sercu, że dzieło Księdza Biskupa nie przeminie.

A w imieniu samorządowców przemówił Lech SzabłowskiDał się poznać jako oddany kapłan i niezwykły człowiek. Łączył prostolinijność, wyrazistą osobowość i siłę charakteru z ciepłem, życzliwością, szacunkiem dla drugiego człowieka i poczuciem humoru. Rozległość horyzontów intelektualnych, przenikliwość obserwacji, rzeczywisty ogląd rzeczy i ludzi, trafność przekazu który celnie formułował językiem prostym i zrozumiałym, były wyjątkowe.

Biskupa Stanisława pożegnali mieszkańcy Szczecina w osobie zastępcy prezydenta Miasta Szczecina Krzysztofa Soski: Biskupie Stanisławie. Żyłeś w ciekawych czasach. Sakrę biskupią przyjąłeś w Szczecinie w sytuacji, gdy emocje sięgały zenitu. Gdy trwał strajk w stoczni, w porcie. Strajki obejmowały wówczas całą Polskę. Tydzień później zostały podpisane porozumienia sierpniowe. To był czas karnawału Solidarności, po którym przyszedł czas smutny Stanu Wojennego. Udzielałeś pomocy internowanym, gdy pomagałeś rodzinom tych, którzy mieli poważne kłopoty. Wujciu – bo tak mówili do Ciebie studenci i przyjaciele. Dziękujemy.

Biskup Stanisław w szczególny sposób umiłował małżeństwo i rodzinę. W imieniu wszystkich rodzin biskupa Stanisława pożegnali Katarzyna i Krzysztof Jankowscy: Kochany Pasterzu. Przy Tobie my – rodziny, mogliśmy czuć się bezpiecznie. Byłeś dla nas ojcem i duchowym przewodnikiem jak mało kto. Miałeś wizję ojczyzny opartej na rodzinach silnych wiarą i wartościami. Łączyłeś pasterski autorytet z postawą przyjaciela. Do końca trwałeś w postawie służby. Dziękujemy.

Głos zabrał również brat zmarłego bpa Stanisława, Jan Stefanek: Dziękujemy za zorganizowanie tych wielodniowych uroczystości pożegnania naszego brata. To umożliwiło wielu osobom osobiste spotkanie biskupa Stanisława, dotknięcie jego dłoni. Szczególne słowa podziękowania skieruję do siostry Maksymiliany, która od wielu lat towarzyszyła i mężnie wspierała zmarłego księdza biskupa. Siostro, cała nasza rodzina jest Tobie wdzięczna. Dziękujemy za ten niemierzalny wysiłek i serce w ostatnich tygodniach ciężkiej choroby. Dziękuję też ks. Tomaszowi Grabowskiemu, przyjacielowi naszej rodziny, który tak gorąco wspierał duszpasterskie działania biskupa Stanisława. Dziękuję lekarzom i służbie medycznej, która opiekowała się księdzem biskupem przez wiele lat – zarówno w czasie kryzysu, jak i teraz – w czasie postępującej choroby. Cała nasza rodzina dziękuje również ojcu Tadeuszowi Rydzykowi za jego braterską przyjaźń z ks. biskupem Stanisławem. Ojciec dyrektor udostępnił księdzu biskupowi prasę, radio i telewizję, aby mój brat mój głosić Słowo Boże dla tak szerokiego grona odbiorców. Nie sposób podziękować wszystkim osobom duchownym i świeckim, które darzyły życzliwością i wielkim wsparciem naszego brata wyrażonym konkretnymi świadectwami. Drogi kochany wujku. Będziemy o Tobie pamiętać w naszej codziennej modlitwie i realizować Twój duchowy testament In Omnibus Christi.

Na zakończenie słowa podziękowania i pożegnania skierował bp Janusz Stepnowski: Umiłowani bracia i siostry. Biskup Stanisław przez 15 lat spoglądał z okna Domu Biskupiego na tę katedrę. Kochał ją i właśnie w niej spocznie jego ciało. Dokładnie w Krypcie biskupów łomżyńskich, pod sercem Matki Bożej Pięknej Miłości. Matki Bożej, którą czcił i która już w tej chwili wychodzi na spotkanie w nim w progach Ojca Domu. Z wiarą w ciała zmartwychwstanie i życie wieczne oraz nadzieją żegnamy naszego biskupa Stanisława umiłowanego przez kapłanów, siostry i braci zakonnych oraz wiernych całego Kościoła.

Trumna z ciałem zmarłego bpa Stanisława spoczęła w krypcie biskupów łomżyńskich pod kaplicą Matki Bożej Pięknej Miłości w Katedrze Łomżyńskiej.

Uroczystość uświetniły połączone chóry pod dyrekcją ks. Kazimierza Ostrowskiego, Katarzyny Szmitko i Roberta Kuleszy. Prawie pięćdziesięcioosobowy chór złożony był z chóru Diecezjalnego Instytutu Muzyki Kościelnej, Wyższego Seminarium Duchownego, chóru katedralnego, chóru Spes Unica z parafii Krzyża Świętego, chóru Amici oraz chór z parafii w Zambrowie.

Zapraszamy do obejrzenia pełnej fotorelacji (wZasięgu.pl)

JE/PD (wZasiegu.pl)
Do zabrania świec i udziału w kondukcie, w którym przeprowadzimy trumnę z ciałem zmarłego biskupa Stanisława Stefanka z kościoła przyseminaryjnego do łomżyńskiej katedry zaprasza ks. Jacek Czaplicki z Łomżyńskiej Kurii Diecezjalnej.

Przez ten gest światła chcielibyśmy wyrazić nasze pragnienia modlitwy za Pasterza, który też był dla nas w jakimś sensie światłem. Przyjdźmy, weźmy świecie i niech one będą wyrazem naszej czujności, czuwania, miłości i modlitwy za ks. bp. Stanisławawyjaśnia ks. Czaplicki. 

Eksporta ciała do Katedry Łomżyńskiej odbędzie się o godz. 17, gdzie o godzinie 18 zostanie odprawiona Msza św. żałobna. Po niej do godziny 21 będzie trwało modlitewne czuwanie Ruchów i Stowarzyszeń Diecezji Łomżyńskiej. Główne uroczystości pogrzebowe rozpoczną się w czwartek o godz. 9.00 w Łomżyńskiej Katedrze. Mszy pogrzebowej o godz. 11.00 przewodniczyć będzie abp Stanisław Gądecki Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Diecezję nazywał swoją oblubienicą, a sprawowanie posługi biskupiej traktował jak wypełnianie misji – mówi siostra Maksymiliana Lont wspominając zmarłego biskupa Stanisława Stefanka.

Mimo cierpienia, jakie towarzyszyło biskupowi od lat na jego twarzy zawsze gościło dobro, którym dzielił się z drugim człowiekiem. Siostra Maksymiliana od 1997 roku współpracowała z biskupem Stanisławem, prowadząc jego sekretariat.

– Był autentyczny w każdym wymiarze (…) to było Jego taką naturą – bycie dobrym, też uczenie nas tego. Kiedyś były takie sytuacje, że denerwowaliśmy się na coś, na kogoś, coś tam nam nie pasowało. Zawsze próbował jakoś nas tonować, mówię nas boi ksiądz Jacek wtedy współpracował z księdzem biskupem, był jego sekretarzem. Uczył nas patrzenia takiego długofalowego. Mówił – pozwólcie, każdy ma swoje lepsze, gorsze dni, pozwólcie ludziom być sobą, pozwólcie im, nie przeszkadzajcie, dorosną. – wspomina siostra Maksymiliana.

Dobry, ciepły, serdeczny, pełen wyrozumiałości dla bliźniego człowiek – taki pozostanie w pamięci diecezjan biskup Stanisław Stefanek. Nie uskarżał się na swoje cierpienie, które towarzyszyło Mu od lat, a posługę kapłańską traktował jak misję.

– To był biskup, który miał do spełnienia pewną misję. Gdziekolwiek szedł, szedł głosić Słowo Boże. Szedł z misją, a sprawa Jego zdrowia, schodziła jakby na dalszy plan – wyznaje siostra Maksymiliana.

Z siostrą Maksymilianą rozmawia Joanna Ekstowicz (posłuchaj)
Biskup Stanisław był dla mnie kimś wielkim, był dla mnie jak ojciec. Nie tylko dlatego, że zrodził mnie do kapłaństwa ale też, że poczytuję sobie jako wielką łaskę, może nawet jako wielki zaszczyt, że mogłem mu służyć jako sekretarz przez sześć lat – mówi ksiądz Jacek Kotowski, diecezjalny duszpasterz rodzin.

– Byłem też przy księdzu biskupie do końca… miałem też łaskę, ten zaszczyt być przy Nim też w szpitalu – wspomina ksiądz Jacek.

Biskup Stanisław przez ostatnie dni życia ziemskiego przebywał w szpitalu w Lublinie. W miniony piątek, po ciężkiej chorobie, odszedł do Domu Ojca. Na kilka godzin przed śmiercią ksiądz Jacek Kotowski wraz z biskupem Januszem Stepnowskim, odwiedził biskupa Stanisława.

– Ksiądz biskup był cierpiący, ale był przytomny. Poznał nas, może trudno było mu powiedzieć, że się cieszy ale jego skinięcie głową, że się cieszy, że przyjechaliśmy, że jesteśmy, że nas wszystkich poznaje… Mieliśmy tę łaskę potrzymać Go za rękę, powiedzieć mu wszystko, co gdzieś tam leżało na sercu. Ja też miałem taką możliwość, żeby być z Nim sam na sam – kontynuuje ksiądz Kotowski.

O godzinie 15:45 kapłani pod przewodnictwem biskupa Janusza Stepnowskiego odprawili Mszę św.

– Kiedy wyjechaliśmy ze szpitala pół godziny później dostaliśmy telefon od siostry Maksymiliany, że ksiądz biskup odszedł do Pana Boga, odszedł do Ojca…

Ksiądz Jacek Kotowski przez sześć lat był sekretarzem biskupa Stanisława. Miał sposobność nieomal każdego dnia obcować z biskupem, obserwować Jego zachowania, Jego obyczaje, słuchać Jego wypowiedzi. Jedna z wielu pięknie zapisanych kart życia biskupa Stanisława dotyka rodziny.

Rodzina, jej troski, kłopoty ale też i radości dnia codziennego, zawsze była stawiana przez biskupa Stefanka w gronie spraw najważniejszych.

– Kiedy jeździliśmy samochodem, przez Łomżę czy przez inne miasta diecezji, ja widziałem, że czynił jakiś znak krzyża, błogosławił. Nie wiedziałem za bardzo o co chodzi. I zapytałem Go. Ksiądz jakieś krzyżyk robi, błogosławi, o co chodzi księże biskupie? A On mówi – księże Jacku, mijamy mamę w stanie błogosławionym, ma dziecko pod sercem, ja jej błogosławię i temu dziecku…

Posłuchaj: Z księdzem Jackiem Kotowskim, wieloletnim sekretarzem biskupa Stanisława Stefanka rozmawia Joanna Ekstowicz - wZasięgu.pl

Dane kontaktowe

Kuria Diecezjalna w Łomży
ul. Sadowa 3
18-400 Łomża

tel: 86/ 216 25 91

kuria@diecezja.lomza.pl

 

 

Projekt i wykonanie

spesmedia.png