Słowo Życia

Słowo Życia (1512)

środa, 29 kwiecień 2020 11:26

12 kwietnia 2020

Napisał
NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO


J 20,1-9

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus miłował, i rzekła do nich: „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono”.
Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka.
Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych.


     „Ujrzał i uwierzył.”
Takie krótkie stwierdzenie zapisał umiłowany uczeń Jezusa opisując swoją obecność w pustym grobie Jezusa, kiedy dotarł tam wraz z Szymonem Piotrem. Ujrzał pusty grób, mógł stwierdzić brak ciała Zbawiciela – oraz pozostawione płótna, które posłużyły w czasie obrzędów pogrzebowych. Ujrzał i uwierzył, a więc przyjął prawdę o tym, że Chrystus rzeczywiście powstał z martwych. Uroczystość Zmartwychwstania prowadzi nas też do grobu naszego Zbawiciela. Odbywamy naszą duchową wędrówkę razem z Piotrem i Janem, razem z Marią Magdaleną i innymi kobietami, które jako pierwsze udały się tam, aby namaścić ciało. Udajemy się razem z nimi, aby się przekonać o prawdzie Jego zmartwychwstania. Jednak nie poprzestajemy na tym, by być u grobu Jezusa. Stoi przed nami zadanie, by dawać nasze świadectwo o naszej wierze w zmartwychwstanie. W naszym XXI wieku mamy być głosicielami prawdy o tym, że Pan żyje. Nasze codzienne życie, nasze postępowanie w różnych sytuacjach, nasze słowa i czyny powinny ukazywać tym, którzy nas widzą czy słuchają, którzy spotykają nas – powinni móc na podstawie swych obserwacji stwierdzić, że naprawdę wierzymy w Jego zmartwychwstanie, w Jego zwycięstwo nad grzechem, w Jego obecność pośród nas. Czy tak jest? Czy wierzymy w Jego zmartwychwstanie? Czy nasze życie jest tego potwierdzeniem – nie tylko „od święta”, ale każdego dnia?
wtorek, 28 kwiecień 2020 11:39

11 kwietnia 2020

Napisał
WIELKA SOBOTA


Oz 6,1-2

Chodźcie, powróćmy do Pana. On nas zranił i On też uleczy, On to nas pobił, On ranę zawiąże. Po dwu dniach przywróci nam życie, a dnia trzeciego nas dźwignie i żyć będziemy w Jego obecności.


     „Chodźcie, powróćmy do Pana.”
„Inaczej” brzmi dzisiejsze słowo Boże – wzięte nie z którejś z Ewangelii, ale ze starotestamentalnej Księgi proroka Ozeasza. Można powiedzieć, że to nam sygnalizuje, że w ogóle ten dzień jest inny, szczególny. Wielka Sobota jest bowiem czasem szczególnej ciszy. Po wczorajszej liturgii Wielkiego Piątku, która nam przypomniała o Męce naszego Zbawiciela i o tym, że po Jego śmierci na Golgocie – ciało Jezusa zostało złożone w grobie, przekazanym w tym celu przez Józefa z Arymatei. Dzisiejszy dzień w pewien sposób prowadzi nas do modlitwy, do refleksji, do czuwania. W sposób duchowy przenosimy się do miejsc świętych w Jerozolimie. Skorzystajmy rzeczywiście z tego czasu, aby – jak nam też mówi Ozeasz – „powrócić do Pana”. Miejmy czas na refleksję, modlitwę i przygotowanie na to, by świętować jutrzejszą niedzielę jako dzień Zmartwychwstania, dzień triumfu, dzień Jego zwycięstwa nad grzechem, śmiercią, szatanem. Niech to będzie nasze bezpośrednie przygotowanie na spotkanie z Jezusem, który pozostaje pośród nas. Przeżywamy czas szczególny, niełatwy czas związany z epidemią; jednak niech w tej naszej obecnej rzeczywistości przynosi nam nadzieję obecność Jezusa Zmartwychwstałego, który wnosi w naszą rzeczywistość Swoją łaskę. Niech Pan zmartwychwstały, żyjący na wieki nam błogosławi!
czwartek, 23 kwiecień 2020 11:05

10 kwietnia 2020

Napisał
WIELKI PIĄTEK


J 19,16b-30
(całość opisu Męki: J 18,1 – 19,42)

Zabrali zatem Jezusa. A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. Tam Go ukrzyżowano, a z Nim dwóch innych, z jednej i drugiej strony, pośrodku zaś Jezusa. Wypisał też Piłat tytuł winy i kazał go umieścić na krzyżu. A było napisane: Jezus Nazarejczyk, król żydowski. Ten napis czytało wielu Żydów, ponieważ miejsce, gdzie ukrzyżowano Jezusa, było blisko miasta. A było napisane w języku hebrajskim, łacińskim i greckim. Arcykapłani żydowscy mówili do Piłata: Nie pisz: Król żydowski, ale że On powiedział: Jestem królem żydowskim. Odparł Piłat: Com napisał, napisałem.
Żołnierze zaś, gdy ukrzyżowali Jezusa, wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza po części; wzięli także tunikę. Tunika zaś nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu. Mówili więc między sobą: Nie rozdzierajmy jej, ale rzućmy o nią losy, do kogo ma należeć. Tak miały się wypełnić słowa Pisma: Podzielili między siebie moje szaty, a los rzucili o moją suknię. To właśnie uczynili żołnierze.
A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.
Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: Pragnę. Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: Wykonało się! I skłoniwszy głowę wyzionął ducha.


     „Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: Pragnę.”
Słowa te pochodzą z opisu Męki naszego Pana, tak jak nam ją relacjonuje św. Jan, umiłowany uczeń Zbawiciela. Czytamy ten tekst każdego roku właśnie dziś, w Wielki Piątek podczas nabożeństwa popołudniowego, nabożeństwa Męki Pańskiej. Rzeczywiście, w dzisiejszym dniu treść tego opisu nabiera szczególnej wymowy, kiedy św. Jan nam mówi o wydarzeniach, które miały miejsce przed wiekami, w tamten Wielki Piątek, kiedy Jezus cierpiał i umierał dla naszego odkupienia. Zatrzymajmy się w tym momencie przy słowie Chrystusa Pana wypowiedzianym z wysokości Krzyża św. Woła On: „Pragnę”. Jego pragnienie jest pragnieniem człowieka dotkniętego ogromnym cierpieniem, pragnieniem, które można próbować zaspokoić wodą czy innym napojem... Chrystus jednak pragnie więcej. Jako nasz Zbawiciel i Pan, jako nasz Odkupiciel, który nas do końca umiłował – On pragnie dokonać naszego pojednania z Ojcem przez Ofiarę złożoną na Krzyżu. On sam składa Siebie w ofierze, aby to się dokonało. On pragnie naszej miłości, pragnie naszego podążania za Nim po drogach Jego Dobrej Nowiny, On pragnie naszego trwania w jedności z Nim. Tak, Chrystus Pan wyraża wobec nas Swoje pragnienie. Jaką chcemy dać Mu odpowiedź: i dziś, i każdego dnia naszego życia?
czwartek, 23 kwiecień 2020 11:02

9 kwietnia 2020

Napisał
WIELKI CZWARTEK – MSZA ŚW. WIECZERZY PAŃSKIEJ


J 13,1-15

Było to przed Świętem Paschy. Jezus widząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował.
W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty, syna Szymona, aby Go wydać, widząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło, nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany.
Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: „Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?” Jezus mu odpowiedział: „Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później to będziesz wiedział”. Rzekł do Niego Piotr: „Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał”.
Odpowiedział mu Jezus: „Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną”. Rzekł do Niego Szymon Piotr: „Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę”.
Powiedział do niego Jezus: „Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy”. Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: „Nie wszyscy jesteście czyści”.
A kiedy im umył nogi, przywdział szaty, i gdy znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: „Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie «Nauczycielem» i «Panem» i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem”.


     „(...) umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował.”
Wielki Tydzień, szczególny tydzień w roku liturgicznym, który nam mówi o wielkiej miłości naszego Zbawiciela dla świata, dla ludzi, dla każdego człowieka. Tę miłość dostrzegamy w poszczególnych wydarzeniach związanych z końcem ziemskiego życia Jezusa, w tych wydarzeniach, które wspominamy i rozważamy podczas tych właśnie dni. Dzień dzisiejszy, Wielki Czwartek przypomina nam Ostatnią Wieczerzę i to, co miało miejsce wtedy w Wieczerniku. W czasie jej trwania Chrystus umył Swoim uczniom nogi – dając „poglądową lekcję” realizacji przykazania miłości. Również wtedy ustanowił dwa sakramenty: Eucharystię i Kapłaństwo. Dzięki temu może być wciąż sprawowana Msza św. w tylu miejscach na całym świecie, dzięki temu w sposób bezkrwawy uobecnia się Ofiara naszego Odkupienia, złożona przez naszego Zbawiciela na Golgocie. Dzięki temu możemy w czasie Mszy św. przyjmować naszego Pana do serc naszych w Komunii św., a także możemy spotykać Jezusa w Najświętszym Sakramencie obecnego w tabernakulum czy też w monstrancji, czekającego na nas, naszą obecność, naszą rozmowę z Nim, naszą adorację. Dziękujmy Bogu w szczególny sposób w Wielki Czwartek za Jego miłość, dziękujmy Bogu za dary Jego miłości, dziękujmy Mu za to wszystko, czym nas obdarzył i ciągle obdarza!
czwartek, 23 kwiecień 2020 10:59

8 kwietnia 2020

Napisał
ŚRODA WIELKIEGO TYGODNIA


Mt 26,14-25

Jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: „Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam”. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać.
W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: „Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia?”
On odrzekł: „Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka i powiedzcie mu: «Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie chcę urządzić Paschę z moimi uczniami»”. Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę.
Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu uczniami. A gdy jedli, rzekł: „Zaprawdę powiadam wam: jeden z was Mnie zdradzi”.
Zasmuceni tym bardzo, zaczęli pytać jeden przez drugiego: „Chyba nie ja, Panie?”
On zaś odpowiedział: „Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane; lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził”.
Wtedy Judasz, który Go miał zdradzić, rzekł: „Czy nie ja, Rabbi?” Mówi mu: „Tak jest, ty”.


     „Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam.”
Postawa Judasza, jednego z grona najbliższych uczniów Zbawiciela, pozostaje dla nas w pewnym stopniu zagadką. Jakie motywy kierowały nim, kiedy postanowił udać się do przywódców żydowskich z propozycją wydania im Jezusa. „Co chcecie mi dać” – czy zasadniczym motywem byłą chciwość, chęć zysku materialnego? Ewangelista Jan mówi o Judaszu: „(...) był złodziejem, i mając trzos wykradał to, co składano” (J 12,6b). Czy też może za jego działaniem krył się jakiś zawód odnośnie do osoby Mesjasza? Czy może postępowanie Chrystusa, treść Jego nauczania, zachowanie w różnych sytuacjach codziennych – czego Judasz przecież był świadkiem, jako bliski uczeń Pana – nie spełniło jego wyobrażeń o Bożym Pomazańcu? Może też był to akt z jego strony obliczony na to, by niejako „wymusić” na Jezusie działania, które by np. doprowadziły do odrzucenia władzy Rzymu nad Palestyną... Bez względu na przyczyny zachowania Judasza, przypomnienie jego osoby i decyzji zdrady dla nas powinno stać się momentem odnowienia naszej decyzji, by przy Bogu trwać, by do Niego podążać w codzienności naszego życia: przez udział we Mszy św., przyjmowanie sakramentów św., słuchanie słowa Bożego. Odnowienie naszej decyzji, by za Nim podążać każdego dnia życia w każdej sytuacji, we wszelkich okolicznościach.
wtorek, 21 kwiecień 2020 11:36

7 kwietnia 2020

Napisał
WTOREK WIELKIEGO TYGODNIA


J 13,21-33.36-38

Jezus w czasie wieczerzy z uczniami swoimi doznał głębokiego wzruszenia i tak oświadczył: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeden z was Mnie zdradzi”. Spoglądali uczniowie jeden na drugiego niepewni, o kim mówi.
Jeden z uczniów Jego, ten, którego Jezus miłował, spoczywał na Jego piersi. Jemu to dał znak Szymon Piotr i rzekł do niego: „Kto to jest? O kim mówi?” Ten oparł się zaraz na piersi Jezusa i rzekł do Niego: „Panie, kto to jest?”
Jezus odpowiedział: „To ten, dla którego umaczam kawałek chleba i podam mu”. Umoczywszy więc kawałek chleba, wziął i podał Judaszowi, synowi Szymona Iskarioty. A po spożyciu kawałka chleba wszedł w niego szatan.
Jezus zaś rzekł do niego: „Co chcesz czynić, czyń prędzej”. Nikt jednak z biesiadników nie rozumiał, dlaczego mu to powiedział. Ponieważ Judasz miał pieczę nad trzosem, niektórzy sądzili, że Jezus powiedział do niego: „Zakup, czego nam potrzeba na święta”, albo żeby dał coś ubogim. On zaś po spożyciu kawałka chleba zaraz wyszedł. A była noc.
Po jego wyjściu rzekł Jezus: „Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim chwałą otoczony, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale jak to Żydom powiedziałem, tak i wam teraz mówię, dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie”.
Rzekł do Niego Szymon Piotr: „Panie, dokąd idziesz?”
Odpowiedział mu Jezus: „Dokąd Ja idę, ty teraz za Mną pójść nie możesz, ale później pójdziesz”.
Powiedział Mu Piotr: „Panie, dlaczego teraz nie mogę pójść za Tobą? Życie moje oddam za Ciebie”.
Odpowiedział Jezus: „Życie swoje oddasz za Mnie? Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz”.


     „Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz.”
W atmosferze Wielkiego Tygodnia słowa Jezusa skierowane do Szymona Piotra podczas Ostatniej Wieczerzy brzmią niezwykle mocno. Słowa mówiące o bardzo bliskim momencie zaparcia apostoła, zaparcia się Mistrza ze strony ucznia. Z relacji ewangelicznych wiemy, co było dalej. Piotr na dziedzińcu domu arcykapłana Kajfasza przeżył chwile tak wielkiego strachu, że trzy razy zaprzeczał wobec pytających go ludzi, że zna Chrystusa, że jest Jego uczniem. Kiedy jednak usłyszał pianie koguta, przypomniał sobie słowa Pana. Wyraził swój żal za te chwile słabości, a późniejsze jego życie pokazało, że był wierny Mistrzowi i Jego Ewangelię głosił z wielkim zaangażowaniem. Przypomnienie słów Jezusa skierowanych do Szymona Piotra podczas Ostatniej Wieczerzy niech będzie dla nas momentem refleksji nad naszą wiarą w Jezusa, nad naszą odwaga w dawaniu świadectwa wiary osobom, które spotykamy na codziennych drogach naszego życia. Słowa Jezusa skierowane do Piotra niech będą dla nas mobilizacją do konsekwentnego postępowania według Ewangelii naszego Pana, by to nasze życie prawdziwie chrześcijańskie, życie kształtowane nauką Zbawiciela, było także świadectwem dawanym Jezusowi i Jego Dobrej Nowinie we współczesnym świecie.
wtorek, 21 kwiecień 2020 11:33

6 kwietnia 2020

Napisał
PONIEDZIAŁEK WIELKIEGO TYGODNIA


J 12,1-11

Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta posługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku.
Na to rzekł Judasz Iskariota, jeden z uczniów Jego, ten, który Go miał wydać: „Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?” Powiedział zaś to nie dlatego, jakoby dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem, i mając trzos wykradał to, co składano.
Na to Jezus powiedział: „Zostaw ją! Przechowała to, aby Mnie namaścić na dzień mojego pogrzebu. Bo ubogich zawsze macie u siebie, ale Mnie nie zawsze macie”.
Wielki tłum Żydów dowiedział się, że tam jest; a przybyli nie tylko ze względu na Jezusa, ale także by ujrzeć Łazarza, którego wskrzesił z martwych. Arcykapłani zatem postanowili stracić również Łazarza, gdyż wielu z jego powodu odłączyło się od Żydów i uwierzyło w Jezusa.


     „Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii.”
Św. Jan Ewangelista wprowadza czytelników w klimat bliskości Jezusowej Męki. Także nas wprowadza w tę szczególną atmosferę, w którą my wchodzimy każdego roku, kiedy przeżywamy Wielki Tydzień. To wyjątkowy czas w roku liturgicznym, który nam przypomina wydarzenia z życia ziemskiego Pana Jezusa, wydarzenia tak ważne dla nas, dla naszego odkupienia. Jezus przybył do Jerozolimy, został uroczyście i radośnie powitany kiedy na osiołku wjeżdżał do Miasta Świętego. A jednak dało się odczuć atmosferę wrogości ze strony przywódców ludu, ze strony ludzi, którzy nie chcieli przyjąć prawdy o tym, że On jest oczekiwanym Mesjaszem. Dziś słyszymy, według relacji danej nam przez umiłowanego ucznia, o namaszczeniu Chrystusa w domu Łazarza, Marty i Marii w Betanii. I Jezus, broniący czynu Marii, mówi, że to, co uczyniła, było „na dzień pogrzebu”. Jezus jest świadomy tego, że godzina Jego Męki i Śmierci jest bliska. On zdąża w kierunku Krzyża – bo tak nas umiłował, bo taką darzy nas miłością, że chce złożyć Siebie w ofierze za nas. Jezus jest świadomy, że czas Jego Męki jest bliski. A czy my pamiętamy o tym? Jak przeżywamy czas rozpoczętego tygodnia: Wielkiego Tygodnia? Obyśmy potrafili znaleźć czas na rozważanie prawdy o Męce Tego, który nas „do końca umiłował”. Jak zamierzamy przeżywać ten Wielki Tydzień?
wtorek, 21 kwiecień 2020 11:29

5 kwietnia 2020

Napisał
NIEDZIELA PALMOWA

Mt 21,1-11

Gdy się przybliżyli do Jerozolimy i przyszli do Betfage na Górze Oliwnej, wtedy Jezus posłał swoich uczniów i rzekł im: „Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz znajdziecie oślicę uwiązaną i źrebię z nią. Odwiążcie je i przyprowadźcie do Mnie. A gdyby wam kto co mówił, powiecie: «Pan ich potrzebuje, a zaraz je puści»”.
Stało się to, żeby się spełniło słowo proroka: „Powiedzcie Córze Syjońskiej: Oto Król twój przychodzi do ciebie łagodny, siedzący na osiołku, źrebięciu oślicy”.
Uczniowie poszli i uczynili, jak im Jezus polecił. Przyprowadzili oślicę i źrebię i położyli na nie swe płaszcze, a On usiadł na nich. A ogromny tłum słał swe płaszcze na drodze, inni obcinali gałązki z drzew i ścielili na drodze. A tłumy, które Go poprzedzały i które szły za Nim, wołały głośno:
„Hosanna Synowi Dawida.
Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie.
Hosanna na wysokościach”.
Gdy wjechał do Jerozolimy, poruszyło się całe miasto, i pytano: „Kto to jest?” A tłumy odpowiadały: „To jest prorok Jezus z Nazaretu w Galilei”.


     „Powiedzcie Córze Syjońskiej: Oto Król twój przychodzi do ciebie łagodny, siedzący na osiołku, źrebięciu oślicy.”
Niedziela Palmowa, na tydzień przed Wielkanocą, przypomina nam uroczysty wjazd Chrystusa Pana do Miasta Świętego. Spełnia się słowo Boże, zapisane przez proroka: Jezus wjeżdża na osiołku do Jerozolimy. Znający słowo Boże, otwarci na przyjęcie z zaufaniem tego słowa, mogą przyjąć prawdę o godności królewskiej Zbawiciela i dać o niej świadectwo własnym życiem, własną postawą wobec Niego. W tym momencie łatwo było dać to świadectwo, w atmosferze radości, która towarzyszyła zebranym u bram Jerozolimy. Jednak kilka dni później rozpoczęły się wydarzenia Męki. Wtedy atmosfera była inna... Niektórzy uciekli, z obawy przed aresztowaniem, zostawiwszy Jezusa osamotnionego w godzinie Męki. Być może niektórzy z tych, którzy wołali „Hosanna” w czasie wjazdu Chrystusa, dołączyli się do wołających o zwolnienie Barabasza... W kontekście tego wszystkiego, co nam przypomina liturgia Niedzieli Palmowej, zastanówmy się nad naszą wiarą, naszym zaufaniem okazywanym Chrystusowi Panu, naszą gotowością trwania przy Nim w każdej sytuacji naszej codzienności. Czy chcemy przy Nim trwać także w czasie próby wiary, czy chcemy przy Nim trwać w obliczu doświadczeń życiowych? Czy chcemy dawać świadectwo o Jego godności boskiej i królewskiej w każdej sytuacji naszego życia? Niech nam Pan będzie pomocą w naszej postawie uczniów Chrystusowych!
piątek, 17 kwiecień 2020 11:09

4 kwietnia 2020

Napisał
SOBOTA PIĄTEGO TYGODNIA WIELKIEGO POSTU


J 11,45-57

Wielu spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego. Niektórzy z nich udali się do faryzeuszów i donieśli im, co Jezus uczynił.
Wobec tego arcykapłani i faryzeusze zwołali Najwyższą Radę i rzekli: „Cóż my robimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków? Jeżeli Go tak pozostawimy, to wszyscy uwierzą w Niego, i przyjdą Rzymianie, i zniszczą nasze miejsce święte i nasz naród”. Wówczas jeden z nich, Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich: „Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagę, że lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród”.
Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus miał umrzeć za naród, a nie tylko za naród, ale także, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. Tego więc dnia postanowili Go zabić.
Odtąd Jezus już nie występował wśród Żydów publicznie, tylko odszedł stamtąd do krainy w pobliżu pustyni, do miasteczka, zwanego Efraim, i tam przebywał ze swymi uczniami.
A była blisko Pascha żydowska. Wielu przed Paschą udawało się z tej okolicy do Jerozolimy, aby się oczyścić. Oni więc szukali Jezusa i gdy stanęli w świątyni, mówili jeden do drugiego: „Cóż wam się zdaje? Czyżby nie miał przyjść na święto?”
Arcykapłani zaś i faryzeusze wydali polecenie, aby każdy, ktokolwiek będzie wiedział o miejscu Jego pobytu, doniósł o tym, aby Go można było pojmać.


     „Jezus miał umrzeć za naród, a nie tylko za naród, ale także, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno.”
Coraz bliżej do Wielkiego Tygodnia, kiedy to – poprzez uczestnictwo w liturgii i rozważanie Bożego słowa, przez naszą modlitwę wspólną i indywidualną – będziemy przypominać sobie mękę i śmierć naszego Zbawiciela na drzewie Krzyża. Jego Ofiara – to ofiara złożona za nas wszystkich, aby nas pojednać z Ojcem. A to pojednanie z Ojcem powinno się również łączyć z naszym jednoczeniem się z naszymi bliźnimi, bo przecież i za nich Chrystus składał w ofierze Siebie. Jego pragnieniem jest, „by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno”. O to też się modlił podczas Ostatniej Wieczerzy, jak relacjonuje nam św. Jan w swej Ewangelii: „Aby byli jedno”. Zbliżając się do uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego, do tych radosnych dni naszego świętowania zwycięstwa Jezusa – może trzeba nam pomyśleć o tym Chrystusowym pragnieniu jedności Jego uczniów. I rozważając tę prawdę pomyśleć, czy nie mamy sami czegoś do naprawienia, do uregulowania; czy nie mamy jakichś spraw wzajemnego zagniewania, skłócenia, poróżnienia, które należałoby jakoś uporządkować – właśnie przed Świętami? Może trzeba by było kogoś przeprosić, zadzwonić z miłym słowem, napisać życzenia – a może nawet i odwiedzić osobiście? Nie zapominajmy o tym, że Jezusowym życzeniem dla nas jest: „Aby byli jedno”.
piątek, 17 kwiecień 2020 11:04

3 kwietnia 2020

Napisał
PIĄTEK PIĄTEGO TYGODNIA WIELKIEGO POSTU


J 10,31-42


Żydzi porwali kamienie, aby Jezusa ukamienować. Odpowiedział im Jezus: „Ukazałem wam wiele dobrych czynów pochodzących od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie ukamienować?”
Odpowiedzieli Mu Żydzi: „Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty będąc człowiekiem uważasz siebie za Boga”.
Odpowiedział im Jezus: „Czyż nie napisano w waszym Prawie: «Ja rzekłem: Bogami jesteście?» Jeżeli Pismo nazywa bogami tych, do których skierowano słowo Boże – a Pisma nie można odrzucić – to jakżeż wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: «Bluźnisz», dlatego że powiedziałem: Jestem Synem Bożym? Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie wierzcie. Jeżeli jednak dokonuję, to choćbyście Mnie nie wierzyli, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu”.
I znowu starali się Go pojmać, ale On uszedł z ich rąk. I powtórnie udał się za Jordan, na miejsce, gdzie Jan poprzednio udzielał chrztu, i tam przebywał.
Wielu przybyło do Niego, mówiąc, iż Jan wprawdzie nie uczynił żadnego znaku, ale że wszystko, co Jan o Nim powiedział, było prawdą. I wielu tam w Niego uwierzyło.


     „(...) wszystko, co Jan o Nim powiedział, było prawdą. I wielu tam uwierzyło w Niego.”
Wraz z naszym zbliżaniem się do Wielkiego Tygodnia czytamy kolejne teksty z Ewangelii według św. Jana, które nam mówią o wzrastającej wrogości wobec Jezusa ze strony części tych ludzi, którzy byli świadkami Jego działalności publicznej. A jednocześnie: są i ci, którzy wierzą, którzy z wiarą przyjmują Jego słowo, którzy chcą z tego słowa uczynić drogowskaz życia. Odwołują się oni do Jana Chrzciciela, Poprzednika Chrystusa i do zapowiedzi odnoszących się do mającego przyjść Mesjasza – i widzą, że to właśnie o Chrystusie one mówią. My również mamy słowa tych zapowiedzi odnoszących się do osoby Mesjasza. Możemy je odnaleźć w Piśmie św. Czytamy je – i trzeba, byśmy je czytali. Powinniśmy czytać to, co mówi słowo Boga przekazywane nam przez tych, których On posłał z tym orędziem. Zbliżamy się do końca Wielkiego Postu: może trzeba, byśmy zrobili sobie postanowienie na te ostatnie dni przed Wielkanocą, a nawet i na dalszy czas – że znajdziemy czas w naszym życiu na lekturę Pisma św.? Czy ty to już robisz: czy czytasz i rozważasz to, co Bóg tobie chce powiedzieć przez to słowo? Jeśli tak – to dobrze. Kontynuuj to. A jeśli tego nie robisz – może warto byłoby zacząć? Bóg do ciebie skierował Swe słowo. Zechciej do tego słowa sięgnąć...
Strona 1 z 108

Dane kontaktowe

Kuria Diecezjalna w Łomży
ul. Sadowa 3
18-400 Łomża

tel: 86/ 216 25 91

kuria@diecezja.lomza.pl

 

 

Projekt i wykonanie

spesmedia.png