środa, 03 maj 2017 17:30

"Sprawy nasze mamy załatwiać w kraju". Patriotyczna homilia bpa Janusza Stepnowskiego (3 maja)

Napisał
Mszą św. w katedrze rozpoczęły się łomżyńskie uroczystości obchodów 226. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Mszy, sprawowanej w intencji Ojczyzny, przewodniczył biskup łomżyński Janusz Stepnowski.

Biskup Janusz, w końcowych słowach homilii podkreślił jak ważna jest jedność Polaków:

(...)Ten dzisiejszy dzień, zaprasza nas wszystkich aby razem świętować. Wydaje nam się, że nieraz tak wiele spraw nas dzieli, ale w istocie nic nas nie dzieli. Mamy ten sam język, tą samą mowę, tą samą ziemię, ocieramy się ciągle o siebie, nieraz mamy takie same poglądy... Nieraz dzieli nas prasa, która nasza już nie jest... Ale tak wiele rzeczy nas łączy i na tym musimy się skupić - mówił do zebranych.

Po Mszy św. w Katedrze uczestnicy uroczystości złożyli kwiaty pod pomnikiem Stefana Kardynała Wyszyńskiego, następnie udali się na Stary Rynek, na planowaną odprawę pocztów sztandarowych i paradę pododdziałów. 

Pełny tekst homilii biskupa Janusza Stepnowskiego z Mszy św. w intencji Ojczyzny. Katedra łomżyńska, 3 maja 2017 r.: 

Drodzy Polacy, Drodzy Patrioci zebrani tu w naszej w łomżyńskiej Katedrze!

Dzisiejsza Ewangelia przypomina nam wszystkim tę piękną, a zarazem drastyczną scenę ukrzyżowania. Matthias Grunewald od roku 1506 do roku 1516 malował Ołtarz dla Kościoła Antonitów w miejscowości Isenheim. Dziś ten Ołtarz znajduje się w Muzeum w Colmarze. I tą najważniejszą sceną(...), a zarazem najbardziej drastyczną, jeśli chodzi o historię sztuki, to jest scena ukrzyżowania, na której widać ciało Jezusa posiekane różnymi ranami. Krew, która wycieka z Jego ust i płynie z Jego głowy, wielką koronę cierniową, widzimy Marię Magdalenę, która klęczy zapłakana i wzywa miłosierdzia dla tego skazańca… Widzimy Matkę Bożą, która przeżywa konwulsje, zesztywniałe ciało Matki Bożej, widać Jej zamknięte oczy, a jeśli się przyjrzymy to za tymi powiekami zamkniętymi widzimy Jej źrenice. Towarzyszy Jej św. Jan Ewangelista, Apostoł. Ale tę scenę łamie postać, która jest z prawej strony(…) To jest św. Jan Chrzciciel. Jakby On odwołuje się nie tylko do tej męczeńskiej śmierci tego niewinnego człowieka, ale odwołuje się do tego, że ten ponosi tę śmierć za zbawienie każdego człowieka…

Ten opis janowy zupełnie ma inny sens i inny posmak. Na krzyżu Chrystus, mimo że cierpi, wydaje się, że nie cierpi. Jest władcą, rozmawia ze swoją Matką, rozmawia z Apostołem Janem. Jest w ciągłym dialogu, jest niezainteresowany tylko samym sobą, ale też innym człowiekiem. Tak jak w Ewangelii św. Łukasza, w tej scenie ukrzyżowania Chrystus przebacza łotrowi, jest zainteresowany losem drugiego człowieka.

W Ewangelii św. Jana Matka Boża pojawia się tylko dwa razy. W czasie wesela w Kanie Galilejskiej i w czasie dzisiejszej sceny ukrzyżowania. I nigdy Jej Syn Jezus Chrystus nie nazywa Jej "Matką". W pierwszej scenie z Kany Galilejskiej nazywa Ją niewiastą i tak samo w tej scenie ukrzyżowania(...). Ewangelista zaś nazywa Ją Matką Jezusa. On, Jej Syn, nazywa ją niewiastą, jakby chciał się odnieść do tego, że Ona jest ciągle uczennicą Chrystusa i Ona jest tą Nową Ewą, przez którą przyszło zbawienie na ten świat.

Jezus w Ewangeliach, kiedy wypowiada słowa do konkretnej osoby, to nie wypowiada je tak, aby wypowiedzieć je na wiatr. Kiedy mówi temu, który był sparaliżowany "weź twoje łoże i idź do twojego domu" to ten człowiek zmienia swoje życie… Kiedy mówi Zacheuszowi aby zszedł z drzewa i zaprosił Go do siebie, to ten człowiek zmienia swoje życie. Człowiek, poprzez zaproszenie Chrystusa zmienia jakby swoją ontologię. Tak samo dzieje się w dzisiejszej Ewangelii. Ten, który był obcą osobą dla Matki Bożej, staje się Jej Synem, a ta kobieta, która była obca dla świętego Jana, staje się Jego Matką. Tylko przez te słowa Chrystus zaprasza aby człowiek wszedł na drogę zbawienia, aby zmienił się, w cudzysłowie, ontologicznie, aby podjął nowe zadanie…

I w waszym życiu, drodzy samorządowcy, posłowie i inne osoby, które sprawują funkcje państwowe przez wybór wyborców, przez głos wyborczy, to zadanie, ta zmiana ontologiczna również się dokonała. Przez tę zmianę, przez wybór, stajecie na czele tej naszej niewielkiej czy większej Ojczyzny. Bóg w pewnym sensie was wybiera, jeśli jesteście ludźmi wierzącymi, a jeśli nie to prawo was wybiera do tego, abyście przewodzili, abyście wszystko z siebie dali dla dobra Narodu, dla dobra tej małej Ojczyzny, aby nade wszystko w waszym działaniu przeważało dobro ogólne, dobro powszechne, nie "piar partyjny" czy inne rzeczy, ale dobro ogólne, dobro każdego Polaka. Wy reprezentujecie i została wam powierzona, z mandatu naszych mieszkańców, mieszkańców naszego regionu, ta wielka władza, a zarazem odpowiedzialność przed Bogiem, aby w sumieniu, w czystym sumieniu, w pełni ją wypełnić. Tak jak dla św. Jana ta kobieta, Matka Jezusa stała się Jego Matką, przyjął Ją do siebie… Jak mówi tradycja Chrześcijańska – żyła w jego domu na Patmos czy w Efezie – nie wiemy, nie znamy szczegółów, ale była w jego domu.

Nasz naród też został wybrany przez Matkę. Ona stała się naszą Matką, kiedy ten naród przeżywał potopy szwedzkie w roku 1656, wtedy król Jan Kazimierz powierzył cały naród, wszystkie jego troski Matce Najświętszej. Ta Matka z Jasnej Góry stała się i naszą Matką. Wielu z nas ma ikony, Jej ikony w naszym domu. Nawet być może ci, którzy nie wierzą, z racji estetycznych mają krzyż czy ikonę Matki Bożej w swoim domu. To zobowiązuje. Jeśli Ją wprowadziliśmy do naszego domu, do naszej Ojczyzny, to mamy się stawać też Jej uczniami, mamy poświęcić się całkowicie dla sprawy naszego Narodu, dla dobra naszego Narodu. To jest ta nasza przewodnia myśl. Ci, którzy zarządzają naszym Państwem i naszym regionem, ale też ci, którzy siedzą w ławkach opozycji też - wam wszystkim ma przyświecać tylko dobro naszej Ojczyzny.

Drodzy bracia i siostry! 
To dzisiejsze święto, to święto zawierzenia całego naszego Narodu tej Matce z Jasnej Góry. Ale w tym dniu wspominamy tez Konstytucję 3 Maja. Konstytucję, która była na ówczesne czasy w Europie czymś bardzo nowatorskim. Wielu osobom to się nie podobało, ale nie podobało się też naszym rodakom. To byli Rzewuscy, Potoccy czy Braniccy, którzy rok później podpisali dekret przeciw Konstytucji 3 Maja, który zredagował generał rosyjski Wasilij Popow. To on napisał scenariusz, a nasi rodacy się pod tym scenariuszem podpisali.


Ta Konstytucja, szczególnie Targowica, nas wszystkich uczy aby nigdy nie podpisywać jako Polacy scenariuszy które piszą inne osoby, aby nigdy poza naszymi granicami, naszego kraju, przeciw naszemu Państwu nic nie mówić. To nie przystoi. A jeśli mówić, to tylko dobrze. Wychwalać ten Naród i cieszyć się z jego postępów. Nie przystoi podpisywać nam Polakom takich dekretów, scenariuszy, jak scenariusz targowicki.

Sprawy nasze mamy załatwiać w naszym kraju. Mamy ławki poselskie, mamy władze samorządowe i tu możemy się kłócić, możemy się spierać merytorycznie czy mniej merytorycznie, ale to jest miejsce naszych sporów i waśni, nieraz umotywowanych czy nieumotywowanych, ale to jest miejsce.

Ta Konstytucja, szczególnie Targowica – uczy nas wszystkich jak było wielkie pragnienie, wielu patriotów, wielu Polaków, jak to pragnienie po roku czasu umarło i jak Naród nasz został podzielony przez obce mocarstwa. Ten dzisiejszy dzień uczy nas wszystkich aby jeszcze bardziej zawierzyć Temu, który jest Panem i założycielem całego świata, zaufać Jemu, wrócić do tych odwiecznych tradycji, odwiecznych praw. Wrócić do prawa naturalnego, wrócić do obrony naszej rodziny.

Wrócić też do obrony niedzieli. Tak wiele razy spoglądamy z zazdrością na naszego zachodniego sąsiada, który jest sąsiadem oczywiście bogatszym, ale czy potrafimy naśladować go tak jak oni zapisali to w Konstytucji jeśli chodzi o obronę niedzieli? Czy chcemy aby nasze córki, bo to szczególnie kobiety, w dzień świąteczny czy w niedzielę siedziały za ladą w supermarkecie, czy układały towary na półkach?

Brońmy niedzieli, bo to jest dzień nie tylko pański, ale nade wszystko rodziny! Dzień, który mamy poświęcić naszym dzieciom, naszym mężom, naszym żonom! To jest piękny dzień, i trzeba go bronić, jako posłowie – twardo i nieugięcie! Naród niemiecki, ten dzień – niedzielę – zapisał w Konstytucji jako dzień święta.

Drodzy bracia i siostry!
Ten dzisiejszy dzień zaprasza nas do tego, aby razem świętować. Wydaje nam się, że nieraz tak wiele spraw nas dzieli, ale w istocie nic nas nie dzieli. Mamy ten sam język, tę samą mowę, tę samą ziemię, ocieramy się ciągle o siebie, nieraz mamy takie same poglądy, nieraz dzieli nas ta prasa, która nasza już nie jest… Tak wiele rzeczy nas łączy i na tym musimy się skupić. Tak wiele rzeczy łączy wszystkich Polaków, tych wierzących i niewierzących, mimo że o tym nawet nie wiedzą, nie są przekonani, ale tak wiele rzeczy nas łączy. I nieraz, gdy patrzymy na nasze święta narodowe, a szczególnie na 11 listopada, kiedy to w wielkich miastach tych manifestacji, związanych ze świętem narodowym jest kilkanaście czy kilkadziesiąt. To wszystko wydaje się groteską. W sumie świętujemy jedno święto. Jesteśmy Polakami. Myślę, że potrzeba będzie jeszcze wielu lat, abyśmy zrozumieli, że to jedno święto, które nas wszystkich łączy, tak jak święto 3 maja czy 11 listopada. Mówimy tym samym językiem, studiujemy tę samą, piękną naszą literaturę, podziwiamy te same dzieła artystyczne naszego kraju, słuchamy wszyscy muzyki Chopina…


Ten dzień jeszcze bardziej nam wszystkim uzmysławia, że ten kraj, to wszystko nas łączy, a to co nas dzieli jest nieraz takie ulotne i takie puste wydaje się…

Niech Matka Boża jeszcze bardziej nas wszystkich bracia i siostry złączy, abyśmy czuli się, że Polska to nasza Ojczyzna, że tu możemy żyć, rozwijać się, budować naszą przyszłość, wychowywać nasze dzieci.

Niech Matka Boża Częstochowska, Królowa Naszego narodu, zakróluje w naszych sercach, rzeczywiście zakróluje zmieniając sumienie człowieka, ażebyśmy stawali się coraz bardziej jednym narodem na tym skrawku ziemi, położonym w Europie.

Amen

Tekst został spisany z homilii wygłoszonej w łomżyńskiej katedrze, nieautoryzowany. Wytłuszczenia i formatowanie pochodzi od redakcji portalu wZasięgu.pl
Czytany 420 razy

Dane kontaktowe

Kuria Diecezjalna w Łomży
ul. Sadowa 3
18-400 Łomża

tel: 86 473 46 11
fax 86 473 46 31

kuria@diecezja.lomza.pl

 

 

Projekt i wykonanie

spesmedia.png