ks. Tomasz Trzaska

„In omnibus Christus. We wszystkim Chrystus” – słowa biskupiego zawołania śp. biskupa Stanisława opisują szczególny rys nie tylko jego pasterskiej posługi, ale całego jego życia – napisał abp Stanisław Gądecki, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w liście kondolencyjnym po śmierci bp. Stanisława Stefanka, biskupa seniora diecezji łomżyńskiej. 

Przewodniczący Episkopatu w liście kondolencyjnym przesłanym 17 stycznia 2020 r. na ręce bp. Janusza Stepnowskiego, biskupa łomżyńskiego wyraził smutek z powodu śmierci bp. Stanisława Stefanka, biskupa seniora diecezji łomżyńskiej.

„W imieniu Konferencji Episkopatu Polski składam wyrazy współczucia wszystkim, których dotknęła ta śmierć – rodzinie, znajomym, kapłanom oraz diecezjanom, którym zmarły biskup Stanisław służył najpierw jako biskup pomocniczy diecezji szczecińsko-kamieńskiej, a później jako biskup i biskup senior diecezji łomżyńskiej” – czytamy w liście.

Abp Gądecki nawiązał do słów zawołania biskupiego Zmarłego Biskupa „In omnibus Christus. We wszystkim Chrystus”.  Podkreślił, że opisują one szczególny rys nie tylko jego pasterskiej posługi, ale całego jego życia. Wspomniał tu drogę jego posługi od alumna Niższego Seminarium Duchownego Księży Chrystusowców w Ziębicach, poprzez studenta Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i doktoranta Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, wykładowcę i dyrektora Instytutu Studiów nad Rodziną aż po biskupa pomocniczego diecezji szczecińsko-kamieńskiej oraz biskupa i biskupa seniora diecezji łomżyńskiej.

„Słowa zawołania śp. biskupa Stanisława charakteryzowały również styl jego służby w ramach Konferencji Episkopatu Polski jako członka, a następnie przewodniczącego Komisji ds. Rodziny, członka Komisji ds. Misji, członka Komisji ds. Zakonnych, Komisji ds. Liturgii oraz – w wymiarze Kościoła powszechnego – członka Papieskiej Rady ds. Rodziny” – napisał abp Gądecki.

Podkreślił też, że słowa „We wszystkim Chrystus” przede wszystkim wyrażały charakterystyczny rys człowieczeństwa bp. Stefanka, „o czym mógł przekonać się każdy, kto zwrócił się do niego z prośbą o radę lub pomoc”.

Na zakończenie listu Przewodniczący Episkopatu przywołał Słowa z Ewangelii wg św. Mateusza: „Rzekł mu pan jego: +Dobrze, sługo dobry i wierny! W małej rzeczy byłeś wierny, nad wieloma cię postawię. Wejdź do radości twojego pana+” (Mt 25, 21).

Bp Stanisław Stefanek TChr, biskup senior diecezji łomżyńskiej, zmarł 17 stycznia, ok. godz. 17.30 w Szpitalu w Lublinie. Miał 84 lata, w tym 60 lat kapłaństwa i prawie 40 lat biskupstwa.

Publikujemy pełny tekst kondolencji:

Ekscelencjo,
Najdostojniejszy Księże Biskupie,


  Z wielkim smutkiem przyjąłem informację o śmierci biskupa Stanisława Stefanka biskupa seniora diecezji łomżyńskiej.

W imieniu Konferencji Episkopatu Polski składam wyrazy współczucia wszystkim, których dotknęła ta śmierć – rodzinie, znajomym, kapłanom oraz diecezjanom, którym zmarły biskup Stanisław służył najpierw jako biskup pomocniczy diecezji szczecińsko-kamieńskiej, a później jako biskup i biskup senior diecezji łomżyńskiej.

In omnibus Christus. We wszystkim Chrystus – słowa biskupiego zawołania śp. biskupa Stanisława opisują szczególny rys nie tylko jego pasterskiej posługi, ale całego jego życia. Najpierw młodego alumna Niższego Seminarium Duchownego Księży Chrystusowców w Ziębicach, później nowicjusza i profesa Towarzystwa Chrystusowego, wreszcie kapłana, studenta Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i doktoranta Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, wikariusza, duszpasterza akademickiego, wikariusza generalnego Towarzystwa Chrystusowego, wykładowcy egzegezy Starego Testamentu i wicerektora Wyższego Seminarium Duchownego Księży Chrystusowców w Poznaniu, wykładowcy ATK i dyrektora Instytutu Studiów nad Rodziną tejże uczelni. Wreszcie biskupa pomocniczego diecezji szczecińsko-kamieńskiej, biskupa i biskupa seniora diecezji łomżyńskiej – In omnibus Christus. We wszystkim Chrystus.

Słowa zawołania śp. biskupa Stanisława charakteryzowały również styl jego służby w ramach Konferencji Episkopatu Polski jako członka, a następnie przewodniczącego Komisji ds. Rodziny, członka Komisji ds. Misji, członka Komisji ds. Zakonnych, Komisji ds. Liturgii oraz – w wymiarze Kościoła powszechnego – członka Papieskiej Rady ds. Rodziny. In omnibus Christus. We wszystkim Chrystus.

Przede wszystkim jednak, słowa te wyrażały charakterystyczny rys jego człowieczeństwa, o czym mógł przekonać się każdy, kto zwrócił się do niego z prośbą o radę lub pomoc – In omnibus Christus. We wszystkim Chrystus.

Dziś, powierzając Bogu twojego ducha, powtarzamy za świętym Mateuszem: „Rzekł mu pan jego: „Dobrze, sługo dobry i wierny! W małej rzeczy byłeś wierny, nad wieloma cię postawię. Wejdź do radości twojego pana” (Mt 25, 21).

Odpoczywaj w pokoju,

+ Stanisław Gądecki
Arcybiskup Metropolita Poznański
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

___________________

Jego Ekscelencja
Ks. Bp Janusz Stepnowski
Biskup Diecezji Łomżyńskiej

BP KEP

piątek, 17 styczeń 2020 18:07

Zmarł bp Stanisław Stefanek TChr

Z głębokim bólem informuję, że w dniu 17 stycznia 2020 r. po ciężkiej chorobie, zaopatrzony Sakramentami Świętymi, odszedł do Pana Śp. Ksiądz Biskup Stanisław Stefanek TChr, biskup senior diecezji łomżyńskiej.

Śp. Ksiądz Biskup Stanisław Stefanek urodził się 7 maja 1936 r. w Majdanie Sobieszczańskim.
Wyświęcony na kapłana w Towarzystwie Chrystusowym dnia 28 czerwca 1959 r. w Poznaniu. Został mianowany biskupem pomocniczym w Szczecinie w dniu 4 lipca 1980 r. Sakrę biskupią przyjął w dniu  24 sierpnia 1980 r. w katedrze szczecińskiej z rąk biskupa szczecińsko-kamieńskiego Kazimierza Majdańskiego. Ksiądz Biskup Stanisław jako zawołanie biskupie obrał słowa: „In omnibus Christus”.
 
Dnia 26 października 1996 r. został mianowany Biskupem Łomżyńskim. Uroczysty ingres do katedry łomżyńskiej odbył w dniu 17 listopada 1996 r. Był szóstym biskupem łomżyńskim.
 
Ksiądz Biskup Stanisław Stefanek w latach 1993-2008 był dyrektorem Instytutu Studiów nad Rodziną Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie (od 1999 r. UKSW). Troska o rodziny była szczególnym rysem posługi biskupiej Biskupa Stanisława. W ramach Konferencji Episkopatu Polski, przez wiele lat był przewodniczącym Rady ds. Rodziny. Był również członkiem prezydium Papieskiej Rady Rodziny.
 
Decyzją prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego z dnia 2 października 2009 r. odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Dnia 11 listopada 2011 r. zakończył posługę pasterską jako Biskup Diecezjalny i przeszedł na emeryturę jako Biskup senior. Nie zaprzestał posługi sakramentalnej, w dalszym ciągu aktywnie podejmował działania duszpasterskie, zwłaszcza na rzecz rodzin. Głosił katechezy, rekolekcje i konferencje.
 
Śp. Księdza Biskupa Stanisława Stefanka polecamy Miłosierdziu Bożemu i prosimy kapłanów oraz wiernych o modlitwę w Jego intencji.
Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie…

O uroczystościach pogrzebowych poinformujemy niezwłocznie.

+Janusz Stepnowski  
 Biskup Łomżyński

Łomża, dnia 17 stycznia 2020 r.
W 2018 r. w niedzielnej Mszy św. uczestniczyło 38,2 proc. zobowiązanych katolików (w 2017 roku – 38,3 proc.), a 17,3 proc. przystępowało do Komunii św. (w 2017 roku – 17 proc) – wynika z danych Instytutu Statystyki Kościoła katolickiego w Polsce. „Niewielkie różnice, w porównaniu z poprzednim rokiem, są na granicy błędu statystycznego” – podkreśla ks. dr Wojciech Sadłoń, dyrektor ISKK.

„Z przeprowadzonych badań wynika, że w 2018 r., jeśli chodzi o obecność na niedzielnych Mszach św. i liczbę osób przystępujących do Komunii Świętej, nie zostały zaobserwowane istotne zmiany. Niewielkie różnice, w porównaniu z poprzednim rokiem, są na granicy błędu statystycznego, dlatego nie mogą być one podstawą do wyciągania wniosków co do ewentualnego spadku lub wzrostu. Można twierdzić, że praktyki religijne katolików w Polsce są na stałym poziomie” – podkreśla dyrektor ISKK, ks. dr Wojciech Sadłoń SAC.

Zaprezentowany dziś (7 stycznia) w Warszawie Rocznik Statystyczny Kościoła katolickiego w Polsce „Annuarium Statisticum Ecclesia in Polonia AD 2020” zawiera wyniki badań Instytutu Statystyki Kościoła katolickiego w Polsce SAC przeprowadzonych w 2019 roku i obejmuje dane za rok 2018. Dotyczą one m.in. liczby parafii, księży, zakonników i sióstr zakonnych, przyjmowania sakramentów, duszpasterstwa rodzin, liczby zabytków sakralnych, a także edukacji religijnej.

Wskaźnik dominicantes, który dotyczy uczestnictwa zobowiązanych katolików we Mszy św. w 2018 roku różni się 0,1 proc. w stosunku do roku ubiegłego. W 2018 r. w niedzielnej Mszy św. uczestniczyło 38,2 proc. zobowiązanych katolików, natomiast w 2017 roku 38,3 proc.

Wskaźnik communicantes, dotyczący liczby osób przystępujących do Komunii św. różni się o 0,3 proc. w stosunku do roku ubiegłego. W 2018 r. przystępowało do Komunii św. 17,3 proc., a w 2017 roku 17 proc.

Najwyższy poziom uczestnictwa zobowiązanych katolików w niedzielnej Mszy św. odnotowano tradycyjnie w diecezji tarnowskiej (71,3 proc.), rzeszowskiej (64,3 proc.) oraz przemyskiej (60,4 proc.). Diecezja łomżyńska ze wskaźnikiem 46,5% w 2018 roku zanotowała wzrost wobec roku poprzedniego gdzie wskaźnik wynosił 44%. Najniższy zaś procent był diecezjach szczecińsko-kamieńskiej (24,1 proc.) i łódzkiej (24,5 proc.)

Wskaźnik communicantes był najwyższy w diecezji tarnowskiej (26,9%), zamojsko-lubaczowskiej (23,6%) i białostockiej (22,3%) zaś najniższy w diecezji sosnowieckiej (11,6%), szczecińsko-kamieńskiej (11,4%) oraz koszalińsko-kołobrzeskiej (11,3%). W diecezji łomżyńskiej ten wskaźnik wyniósł 22% i jest wyższy od roku poprzedniego, który wynosił 20,9%.

Jak podaje „Annuarium Statisticum Ecclesia in Polonia AD 2020”, w Polsce jest 10 356 parafii katolickich, w których posługuje ponad 20,5 tys. księży. Łącznie kapłanów jest prawie 25 tys., a do święceń w diecezjach w 2018 roku przygotowywało się 2,2 tys. alumnów.

Liczba żeńskich wspólnot zakonnych wynosi 2,2 tys., a posługuje w nich 17,6 tys. sióstr. Najliczniejsze zgromadzenia żeńskie to Służebniczki NMP Starowiejskie, elżbietanki oraz szarytki. Liczba zakonników oraz członków stowarzyszeń życia apostolskiego w 2018 roku wynosiła łącznie 11,4 tys.; 9 tys. (79 proc.) z nich posiada święcenia kapłańskie. Najliczniejszymi męskimi zgromadzeniami są franciszkanie, salezjanie oraz pallotyni.

W 2018 r. sakramentu chrztu udzielono ponad 386 tys. osobom. Do I Komunii Świętej przystąpiło ponad 400 tys. osób. Sakrament bierzmowania w obrządku łacińskim przyjęło prawie 300 tys. osób, o 3,5 proc. więcej niż w roku 2017. Sakrament małżeństwa został udzielony 133 tys. parom.

W 2018 r. zbadano też m.in. kwestie edukacji religijnej. W roku szkolnym 2018/2019 na lekcje religii w placówkach edukacyjnych uczęszczało 88 proc. uczniów. Najwyższy odsetek uczniów uczęszczających na lekcje religii odnotowano w diecezji pelplińskiej (99 proc), rzeszowskiej (99 proc.) i przemyskiej (98,6 proc.). Najmniejszy zaś w archidiecezji warszawskiej (74,8 %), sosnowieckiej (75,2 %) oraz łódzkiej (77,7). Wśród nauczycieli religii najwięcej jest osób świeckich (58,3 proc.). Zgodnie z danymi z 34 diecezji, w 1949 placówkach edukacyjnych prowadzone są lekcje etyki, na które uczęszcza 1 proc. uczniów.

Podobnie jak w ubiegłym roku badania ISKK dotyczyły również duszpasterstwa rodzin. Jak wynika z opracowań, w 2018 roku w Polsce działało blisko 2,9 tys. katolickich poradni rodzinnych różnego typu, 28 domów samotnej matki, 10 katolickich ośrodków adopcyjno-opiekuńczych, 25 telefonów zaufania.

Tegoroczne Annuarium zawiera też liczbę sakralnych zabytków nieruchomych należących do parafii. W 2018 roku wynosiła ona ponad 34 tysiące obiektów, z czego blisko 50 procent została wpisana do rejestru zabytków.

W diecezji łomżyńskiej może zauważyć znaczący spadek zarówno ilości udzielonych chrztów chrztów z 7413 w 2017 do 6139 w roku 2018, jak też udzielony I Komunii św. z 8000 w 2017 do 7397 w roku 2018. Spadła też ilość osób przystępujących do sakramentu bierzmowania z 7054 w 2017 roku do 4692 w roku 2018. Nastąpił też spadek w ilości zawartych sakramentów małżeństwa z 3085 w roku 2017 do 2223 w roku 2018.

Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego SAC im. ks. Witolda Zdaniewicza (Institute for Catholic Church Statistics) został założony w 1972 r. przez Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego (Księża Pallotyni) jako Zakład Socjologii Religii. Twórcą i pierwszym dyrektorem instytutu był ks. prof. Witold Zdaniewicz. Obecnie jego dyrektorem jest ks. dr Wojciech Sadłoń SAC. ISKK jest najstarszym w Polsce, niezależnym ośrodkiem naukowym prowadzącym badania w zakresie religijności, katolicyzmu i jego społecznych kontekstów. Współpracuje m.in. z Głównym Urzędem Statystycznym.

Szczegółowe dane można znaleźć w Roczniku Statystycznym na stronie www.iskk.pl.

ISKK/ BP KEP/JE

„Cuda, cuda ogłaszają” – pod tym hasłem odbył się siódmy Orszak Trzech Króli w Ostrołęce. Maszerującym mędrcom towarzyszyły kolędy i rodzinna atmosfera. Wydarzenie zakończyła msza święta w parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Ostrołęce.

Tegoroczny orszak miał zmienioną trasę, tak więc uczestnicy przeszli kolejno Goworowską, Bogusławskiego, Staszica, Kościuszki, Świętokrzyską, Farną. Podczas drogi czekało na uczestników siedem scenek, mających charakter jasełek. Ostatnia z nich odbyła się na parkingu przy kościele farnym, w którym później biskup diecezji łomżyńskiej Janusz Stepnowski poprowadził mszę świętą. Jak twierdzi pasterz takie wydarzenia integrują ludzi.

– W orszaku udział biorą głównie rodziny, to są małe dzieci, rodzice, babcie i dziadkowie. W tym wydarzeniu nie koniecznie uczestniczą tylko wierzący, ale czasami również osoby, które na co dzień z kościołem nie mają wiele do czynienia, ale też starają się uczestniczyć i wspólnie przeżywać to barwne święto. (…) To piękne święto, które integruje w takim zimowym czasie, który nie stwarza możliwości spotkania się w plenerze. W tym roku mieliśmy ładną pogodę, dzięki temu mogło w nim uczestniczyć więcej ludzi i z tego się cieszymy. To wydarzenie to manifestacja naszej wiary, że Chrystus narodził się w Betlejem i że jest naszym Zbawicielem. To jest najważniejsze – mówił po mszy bp Janusz Stepnowski.

Po mszy w farze na wszystkich uczestników czekały „szczodraki”, które wypiekli uczniowie Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce.

Mateusz Święcicki
Łomżyński Orszak Trzech Króli wyruszył z trzech parafii: św. Andrzeja Boboli, Bożego Ciała i Krzyża Świętego po raz ósmy. W podróż do Betlejem wybrało się ponad tysiąc wiernych.

6 stycznia Kościół katolicki i chrześcijanie innych wyznań obchodzą uroczystość Objawienia Pańskiego, popularnie nazywaną „Trzech Króli”. Jest to jedno z najstarszych świąt chrześcijańskich. Od III wieku obchodzono je już na Wschodzie, a pod koniec IV stulecia przyjął je Zachód. Objawienie, nazywane z greckiego – Epifanią, przypomina wiernym, że Bóg objawił się także poganom, którzy mają swoje miejsce w historii zbawienia.

Tego dnia ulicami polskich miast przechodzą Orszaki Trzech Króli. Są to publiczne jasełka, w których często biorą udział całe rodziny, dając wyraz przywiązania do życia zgodnego z zasadami wiary i wartościami chrześcijańskimi. W programie jest wspólne kolędowanie i wystawianie scen związanych z Bożym Narodzeniem. Orszaki Trzech Króli są organizowane od 12 lat i wciąż zyskują na popularności.

Łomża była jednym z 872 miejscowości w Polsce i 21 poza granicami kraju, w których pojawiły się Orszaki Trzech Króli. Monarchowie wyruszyli z trzech parafii –  św. Andrzeja Boboli, Bożego Ciała i Krzyża Świętego. Każdy z nich został poprzedzony Mszą świętą, po której zgromadzeni wyszli na ulice i wyruszyli w kolorowych koronach do Betlejem, które jak co roku umiejscowione zostało na Skate Parku przy ul. Mazowieckiej w Łomży. To tam Trzej Królowie oraz wierni oddali cześć świętej Rodzinie.

pg (wzasiegu.pl)
 „Pokój jest dobrem cennym, przedmiotem naszej nadziei, do którego dąży cała ludzkość” – napisał Ojciec Święty Franciszek w orędziu na 53. Światowy Dzień Pokoju, obchodzony 1 stycznia 2020 roku. Zaapelował w nim o postrzeganie pokoju jako drogi nadziei obejmującej dialog, pojednanie i nawrócenie ekologiczne, na której nie ma miejsca na strach. „Pragnienie pokoju jest głęboko zakorzenione w sercu człowieka i nie wolno nam rezygnować, godząc się na coś, co byłoby od niego mniejsze” – czytamy w orędziu. Dokument został podpisany w Watykanie 8 grudnia.

 

Publikujemy pełny tekst orędzia:

 

POKÓJ JAKO DROGA NADZIEI:
DIALOG, POJEDNANIE I NAWRÓCENIE EKOLOGICZNE

1. Pokój, droga nadziei w obliczu przeciwności i prób

Pokój jest dobrem cennym, przedmiotem naszej nadziei, do którego dąży cała ludzkość. Nadzieja na pokój to postawa ludzka, która zawiera napięcie egzystencjalne, ze względu na które nawet niekiedy uciążliwą teraźniejszość „można przeżywać i akceptować, jeśli ma jakiś cel i jeśli tego celu możemy być pewni, jeśli jest to cel tak wielki, że usprawiedliwia trud drogi” [1]. Dzięki temu nadzieja jest cnotą, która każe nam wyruszyć w drogę, daje nam skrzydła, by iść naprzód, nawet gdy przeszkody wydają się nie do pokonania.

Nasza ludzka wspólnota nosi w pamięci i ciele znaki wojen i konfliktów, które następowały po sobie z coraz większymi możliwościami zniszczenia, a które nie przestają dotykać szczególnie najuboższych i najsłabszych. Nawet całym narodom trudno wyzwolić się z okowów wyzysku i korupcji, podsycających nienawiść i przemoc. Do dziś, wielu mężczyznom i kobietom, dzieciom i osobom starszym odmawia się godności, nietykalności fizycznej, wolności, w tym wolności religijnej, solidarności wspólnotowej, nadziei na przyszłość. Wiele niewinnych ofiar znosi udrękę upokorzenia i wykluczenia, żałoby i niesprawiedliwości, a nawet urazów wynikających z systematycznych zaciekłych prześladowań przeciw swemu ludowi i swoim bliskim.

Straszliwe doświadczenia konfliktów wewnętrznych i międzynarodowych, często pogłębiane przemocą bez jakiejkolwiek litości, odcisnęły piętno na ciele i duszy ludzkości. Każda wojna okazuje się bowiem bratobójstwem, które niszczy sam projekt braterstwa, wpisany w powołanie rodziny ludzkiej.

Wiemy, że wojna często zaczyna się od nietolerancji wobec odmienności drugiego, co wywołuje chęć posiadania i wolę panowania. Rodzi się w sercu człowieka z egoizmu i pychy, z nienawiści prowadzącej do zniszczenia, aby zamknąć drugiego w obrazie negatywnym, żeby go wykluczyć i usunąć. Wojna jest podsycana przez wypaczanie relacji, ambicje hegemoniczne, nadużycia władzy, lęk przed drugim i różnicę postrzeganą jako przeszkodę; i jednocześnie to wszystko podsyca.

Paradoksalne jest, jak zauważyłem podczas ostatniej podróży do Japonii, że „nasz świat żyje przewrotną dychotomią chęci obrony i zapewnienia stabilności i pokoju, opartych na fałszywym bezpieczeństwie wspieranym mentalnością strachu i nieufności, co doprowadza do zatrucia relacji między narodami i uniemożliwienia jakiegokolwiek dialogu. Nie da się pogodzić pokoju między narodami i stabilności z jakimkolwiek usiłowaniem budowania na strachu przed wzajemnym zniszczeniem lub na groźbie całkowitej zagłady. Jest to możliwe jedynie wychodząc z globalnej etyki solidarności i współpracy w służbie przyszłości kształtowanej przez współzależność i współodpowiedzialność całej rodziny ludzkiej dziś i jutro” [2].

Każda sytuacja zagrożenia wywołuje nieufność i skupienie się na swoim statusie. Nieufność i strach zwiększają kruchość relacji i zagrożenie przemocą, w błędnym kole, które nigdy nie może prowadzić do relacji pokojowych. W związku z tym, nawet odstraszanie nuklearne może stworzyć jedynie złudne bezpieczeństwo.

Dlatego nie możemy oczekiwać utrzymania stabilności na świecie poprzez strach przed unicestwieniem, w bardzo niestabilnej równowadze, zawieszonej na skraju otchłani nuklearnej i zamkniętej w murach obojętności, gdzie podejmowane są decyzje społeczno-gospodarcze otwierające drogę do dramatów odrzucenia człowieka i stworzenia, zamiast strzec siebie nawzajem [3]. Jak zatem zbudować drogę pokoju i wzajemnego uznania? Jak przełamać chorobliwą logikę pogróżek i strachu? Jak pokonać dominującą obecnie dynamikę nieufności?

Musimy dążyć do prawdziwego braterstwa opartego na wspólnym pochodzeniu od Boga, braterstwa realizowanego w dialogu i wzajemnym zaufaniu. Pragnienie pokoju jest głęboko zakorzenione w sercu człowieka i nie wolno nam rezygnować, godząc się na coś, co byłoby od niego mniejsze.

2. Pokój, droga słuchania oparta na pamięci, solidarności i braterstwie

Hibakusha, osoby, które przeżyły bombardowania atomowe w Hiroszimie i Nagasaki, należą do tych, którzy dziś podtrzymują płomień zbiorowej świadomości, świadcząc następnym pokoleniom o potworności tego, co wydarzyło się w sierpniu 1945 r. oraz o niewypowiedzianych cierpieniach, jakie po tym nastąpiły aż po dzień dzisiejszy. Ich świadectwo rozbudza i zachowuje w ten sposób pamięć o ofiarach, aby ludzkie sumienie stawało się coraz silniejsze w obliczu wszelkiej woli dominacji i zniszczenia: „nie możemy pozwolić, by obecne i nowe pokolenia utraciły pamięć o tym, co się wydarzyło, tę pamięć, która jest gwarantem i bodźcem do budowania bardziej sprawiedliwej i braterskiej przyszłości” [4].

Podobnie jak oni, wiele osób na całym świecie oferuje przyszłym pokoleniom nieodzowną posługę pamięci, której należy strzec nie tylko po to, aby nie popełniać na nowo tych samych błędów, albo by nie proponowano na nowo złudnych wzorców przeszłości, ale także dlatego, aby jako owoc doświadczenia stanowiła ona korzeń i podpowiadała drogę dla obecnych i przyszłych decyzji pokojowych.

Co więcej, pamięć jest perspektywą nadziei: często w mrokach wojen i konfliktów, pamięć o nawet niewielkim otrzymanym geście solidarności może zainspirować decyzje odważne, a nawet heroiczne, może uruchomić nowe energie i rozpalić nową nadzieję w poszczególnych osobach i wspólnotach.

Otwarcie i wytyczanie drogi pokoju jest wyzwaniem o tyle bardziej złożonym, o ile wchodzące w grę interesy w stosunkach między osobami, wspólnotami i narodami są wielorakie i sprzeczne. Przede wszystkim należy odwoływać się do sumienia moralnego oraz do woli osobistej i politycznej. Pokój czerpiemy bowiem z głębi ludzkiego serca, a wola polityczna zawsze musi być umacniana, aby rozpocząć nowe procesy, które jednają i jednoczą osoby i wspólnoty.

Świat nie potrzebuje pustych słów, ale przekonanych świadków, budowniczych pokoju otwartych na dialog, bez wykluczenia i manipulacji. Nie można bowiem naprawdę osiągnąć pokoju, jeśli nie będzie pełnego przekonania dialogu mężczyzn i kobiet, którzy szukają prawdy pomijając ideologie i różne opinie. Pokój „należy budować bezustannie” [5], jest drogą, którą przebywamy razem, zawsze szukając dobra wspólnego i zobowiązując się do dotrzymywania danego słowa i poszanowania prawa. We wzajemnym słuchaniu mogą też wzrastać poznanie i szacunek dla drugiego, aż po rozpoznanie w nieprzyjacielu twarzy brata.

Proces pokojowy jest zatem zaangażowaniem, które trwa w czasie. Jest to cierpliwe dzieło poszukiwania prawdy i sprawiedliwości, szanujące pamięć ofiar i otwierające krok po kroku wspólną nadzieję, silniejszą niż zemsta. W państwie prawa demokracja może być znaczącym paradygmatem tego procesu, jeżeli opiera się na sprawiedliwości i dążeniu do ochrony praw każdego, zwłaszcza słabych lub zmarginalizowanych, w nieustannym poszukiwaniu prawdy [6]. Chodzi o konstrukcję społeczną i dzieło w toku, w które każdy odpowiedzialnie wnosi swój wkład na wszystkich poziomach społeczności lokalnej, krajowej i ogólnoświatowej.

Jak podkreślał św. Paweł VI, „podwójna tendencja, do równości i do udziału w zarządzaniu zmierza do wytworzenia pewnego typu społeczeństwa demokratycznego […]. Stąd wynika doniosłość wychowywania do życia społecznego, wychowania, w którym obok pouczenia o prawach należnych każdemu znajdzie się przypomnienie o wzajemnych obowiązkach, które są koniecznym odpowiednikiem praw. Świadomość zaś obowiązków i wykonywanie ich zależą najbardziej od panowania nad sobą, a także od podjęcia odpowiedzialności i uznania granic wolności jednostki czy grupy” [7].

Przeciwnie, rozdźwięk między członkami społeczeństwa, wzrost nierówności społecznych i odmowa użycia narzędzi służących integralnemu rozwojowi człowieka zagrażają dążeniu do dobra wspólnego. Natomiast cierpliwa praca, oparta na sile słowa i prawdy, może rozbudzić w osobach zdolność do współczucia i twórczej solidarności.

W naszym chrześcijańskim doświadczeniu nieustannie upamiętniamy Chrystusa, który oddał swoje życie dla naszego pojednania (por. Rz 5, 6-11). Kościół w pełni uczestniczy w dążeniu do sprawiedliwego ładu, nieustannie służąc dobru wspólnemu i pielęgnując nadzieję pokoju, poprzez przekaz wartości chrześcijańskich, nauczanie moralne oraz dzieła społeczne i wychowawcze.

3. Pokój, droga pojednania w braterskiej komunii

Biblia, zwłaszcza poprzez słowo proroków, nawołuje sumienia i ludy do przymierza Boga z ludzkością. Chodzi o porzucenie chęci panowania nad innymi i nauczenie się patrzenia na siebie nawzajem jako na osoby, jako na dzieci Boże, jako na braci. Drugi nigdy nie powinien być spychany do tego, co mógł powiedzieć lub uczynić, ale powinien być widziany przez pryzmat obietnicy, którą w sobie niesie. Tylko wybierając drogę szacunku można przełamać spiralę zemsty i wejść na drogę nadziei.

Prowadzi nas fragment Ewangelii przytaczający następującą rozmowę między Piotrem a Jezusem: „«Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?». Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy»”(Mt 18, 21-22). Ta droga pojednania wzywa nas do odnalezienia w głębi naszych serc siły przebaczenia i umiejętności uznania siebie za braci i siostry. Uczenie się życia w przebaczeniu zwiększa naszą zdolność do stawania się kobietami i mężczyznami pokoju.

To, co jest prawdą o pokoju w sferze społecznej, jest również prawdziwe w sferze politycznej i gospodarczej, ponieważ kwestia pokoju przenika wszystkie wymiary życia wspólnotowego: nigdy nie będzie prawdziwego pokoju, dopóki nie będziemy zdolni do zbudowania bardziej sprawiedliwego systemu gospodarczego. Jak dziesięć lat temu napisał Benedykt XVI w encyklice Caritas in veritate: „Przezwyciężenie niedorozwoju wymaga interwencji nie tylko w zakresie polepszenia transakcji opierających się na wymianie, nie tylko tworzenia struktur opiekuńczych natury publicznej, ale przede wszystkim stopniowego otwarcia, w kontekście światowym, na formy działalności ekonomicznej charakteryzujące się elementami darmowości i komunii” (n. 39).

4. Pokój, droga nawrócenia ekologicznego

„Jeśli złe zrozumienie naszych zasad prowadziło nas czasami do usprawiedliwiania nadużyć w traktowaniu natury lub despotycznego panowania człowieka nad stworzeniem czy też wojen, niesprawiedliwości i przemocy, to jako ludzie wierzący możemy uznać, że w ten sposób byliśmy niewierni względem skarbu mądrości, którego powinniśmy strzec”[8].

W obliczu następstw naszej wrogości wobec innych, braku szacunku dla wspólnego domu i rabunkowej eksploatacji zasobów naturalnych – postrzeganych jako użyteczne narzędzia wyłącznie dla doraźnego zysku, bez poszanowania wspólnot lokalnych, dobra wspólnego i dobra przyrody – potrzebujemy nawrócenia ekologicznego.

Niedawny Synod na temat Amazonii pobudza nas do skierowania w nowy sposób apelu o pokojową relację między wspólnotami a ziemią, między teraźniejszością a pamięcią, między doświadczeniami a nadziejami.

Ta droga pojednania jest także słuchaniem i kontemplacją świata, który został nam dany przez Boga, abyśmy go uczynili naszym wspólnym domem. Istotnie, zasoby naturalne, liczne formy życia i sama Ziemia zostały nam powierzone, abyśmy je „uprawiali i strzegli” (por. Rdz 2, 15), także dla przyszłych pokoleń, z odpowiedzialnym i aktywnym udziałem każdego. Ponadto potrzebujemy przemiany przekonań i spojrzeń, która otworzyłaby nas bardziej na spotkanie z drugim człowiekiem i na przyjęcie daru stworzenia, które odzwierciedla piękno i mądrość Stwórcy.

Stąd wypływają zwłaszcza głębokie motywacje i nowy sposób zamieszkiwania we wspólnym domu, bycia obecnymi jedni dla drugich ze swoimi różnorodnościami, celebrowania i szanowania życia otrzymanego i dzielonego z innymi, zatroszczenia się o warunki i modele społeczeństwa, które sprzyjałyby rozkwitaniu i trwałości życia w przyszłości, rozwijania dobra wspólnego całej rodziny ludzkiej.

Nawrócenie ekologiczne, o które apelujemy, prowadzi nas zatem do nowego spojrzenia na życie, biorąc pod uwagę szczodrość Stwórcy, który dał nam Ziemię i który wzywa nas do radosnej wstrzemięźliwości dzielenia się. Takie nawrócenie należy rozumieć w sposób integralny, jako przekształcenie relacji utrzymywanych z naszymi siostrami i braćmi, z innymi istotami żywymi, ze stworzeniem w jego niezwykle bogatej różnorodności, ze Stwórcą, który jest źródłem wszelkiego życia. Dla chrześcijanina wymaga to „rozwijania wszystkich konsekwencji swego spotkania z Jezusem w relacjach z otaczającym go światem” [10].

5. Tyle się zyskuje, ile się spodziewa[10]

Droga pojednania wymaga cierpliwości i zaufania. Nie można osiągnąć pokoju, jeśli się go nie spodziewamy.

Chodzi przede wszystkim o wiarę w możliwość pokoju, wiarę w to, że druga osoba ma – tak samo, jak my – potrzebę pokoju. Może nas w tym inspirować miłość Boga do każdego z nas, miłość wyzwalająca, miłość nieograniczona, darmowa, niestrudzona.

Często źródłem konfliktu jest strach. Dlatego ważne jest, aby wyjść poza nasze ludzkie obawy, uznając siebie za potrzebujące dzieci, w obliczu Tego, który nas miłuje i na nas czeka, jak Ojciec na syna marnotrawnego (por. Łk 15, 11–24). Kultura spotkania między braćmi i siostrami zrywa z kulturą pogróżek. Sprawia, że każde spotkanie staje się szansą i darem szczodrej miłości Boga. Prowadzi nas do przekroczenia granic naszych ograniczonych horyzontów, aby zawsze zmierzać do życia w powszechnym braterstwie, jako dzieci jednego Ojca Niebieskiego.

Dla uczniów Chrystusa droga ta jest także wspierana sakramentem Pojednania, danym przez Pana na odpuszczenie grzechów osób ochrzczonych. Ten sakrament Kościoła, który odnawia osoby i wspólnoty, wzywa nas, byśmy patrzyli na Jezusa, który pojednał „wszystko z sobą: przez Niego – i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża” (Kol 1, 20); i prosi nas, byśmy zrezygnowali z wszelkiej przemocy w naszych myślach, słowach i czynach, zarówno wobec bliźniego, jak i wobec stworzenia.

Łaska Boga Ojca daje się jako miłość bez warunków. Otrzymawszy Jego przebaczenie w Chrystusie, możemy wyruszyć w drogę, aby je ofiarować mężczyznom i kobietom naszych czasów. Dzień po dniu Duch Święty podpowiada nam postawy i słowa, abyśmy stali się budowniczymi sprawiedliwości i pokoju.

Niech Bóg pokoju nas błogosławi i przyjdzie nam z pomocą.

Niech Maryja, Matka Księcia Pokoju i Matka wszystkich ludów ziemi towarzyszy nam i wspiera nas na drodze pojednania, krok po kroku.

I oby każda osoba, przychodząc na ten świat, mogła zaznać życia w pokoju i w pełni rozwinąć obietnicę miłości i życia, jaką w sobie nosi.

Watykan, 8 grudnia 2019 r. Franciszek

PRZYPISY:

1. BENEDYKT XVI, Enc. Spe salvi (30 listopada 2007), 1.
2. Przemówienie o broni nuklearnej, Nagasaki, „Atomic Bomb Hypocenter”, 24 listopada 2019.
3. Por. Homilia na Lampedusie, 8 lipca 2013.
4. Przemówienie na temat pokoju, Hiroszima, Pomnik Pokoju, 24 listopada 2019.
5. SOBÓR WATYKAŃSKI II, Konst. duszp. Gaudium et spes, 78.
6. Por. BENEDYKT XVI, Discorso ai dirigenti delle Associazioni Cristiane Lavoratori Italiani, 27 stycznia 2006.
7. List apost. Octogesima adveniens (14 maja 1971), 24.
8. Enc. Laudato si’ (24 maja 2015), 200.
9. Tamże, 217
10. Por. ŚW. JAN OD KRZYŻA, Noc ciemna, II, 21, 8.

Vatican.va/ tłum. o. Stanisław Tasiemski OP (KAI) / Watykan

 
15 tysięcy osób z 60 krajów uczestniczy w 42. Europejskim Spotkaniu Młodych organizowanym przez ekumeniczną wspólnotę braci Taize. Młodzi modlą się, biorą udział w spotkaniach tematycznych i zwiedzają miasto. Są wśród nich członkowie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Diecezji Łomżyńskiej.

Temat przewodni tegorocznego spotkania brzmi: Zawsze z drodze, nigdy nie wykorzenieni. Uczestnicy nocują w domach wrocławian oraz w około stu parafiach w mieście i okolicy. 

Nocuję w domu wspaniałego małżeństwa Krzysztofa i Doroty. Są przemili. Goszczą nas po królewsku, dostajemy pyszne gorące posiłki, spędzamy wspólnie wieczory. Doradzili nam ciekawe miejsca, które możemy tu zobaczyć – mówi Martyna Bujno. Każdy dzień rozpoczyna się modlitwą w parafiach. Po niej odbywają się spotkania tematyczne w małych grupach. Jest również wyznaczony czas wolny. Organizujemy sobie zwiedzanie Wrocławia, by cieszyć się jego urokami. Każdy dzień kończy się kolacją i wieczorną modlitwą – dodaje Gabriela Chlawicz.

Jednym z gości tegorocznego Europejskiego Spotkania Młodych jest abp Grzegorz Ryś. Metropolita łódzki wziął udział w jednym ze spotkań tematycznych. Podkreślił, że współczesny świat choruje na brak sensu, w wyniku czego ludzie czują się niepotrzebni i samotni. 42. Europejskie Spotkanie Młodych zakończy się 1 stycznia. Wiadomo już, że gospodarzem przyszłorocznego spotkania będzie Turyn we Włoszech.

pd / fot. KSM
Niedziela Świętej Rodziny będzie w parafiach dniem odnowienia przyrzeczeń małżeńskich oraz czasem modlitwy w intencji małżeństw i rodzin.

Podczas 380. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, które miało miejsce 25 i 26 września 2018 r. w Płocku, biskupi zaproponowali, aby Niedziela Świętej Rodziny była dniem modlitw o świętość małżeństw i rodzin. Jednocześnie zachęcili do zorganizowania tego dnia w parafiach obrzędu odnowienia przyrzeczeń małżeńskich.

 „W przeżywaniu daru miłości ludzie wierzący otrzymali także szczególną pomoc, którą jest sakrament małżeństwa” – napisał ks. Przemysław Drąg, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin w specjalnym piśmie na Niedzielę Świętej Rodziny. Zwrócił się z prośbą do duszpasterzy „aby zorganizowali w parafiach obrzęd odnowienia przyrzeczeń małżeńskich i w homilii zwrócili uwagę wiernych na wartość sakramentalnego małżeństwa”.

Zwyczaj odnawiania przyrzeczeń małżeńskich jest okazją do wzajemnego przebaczenia i odnowienia więzi ze współmałżonkiem. Ponowna deklaracja dokonuje się przed Bogiem w podobnej formie jak złożona wcześniej na zawsze przysięga małżeńska. Teksty liturgii odnowienia ślubowania mówią m.in. o tym, że to Pan Bóg umacnia wolę i wspiera małżonków, by jeszcze piękniej i doskonalej mogli wypełniać ślub małżeński.

Odnowienie przysięgi małżeńskiej wiąże się najczęściej z jubileuszami i rocznicami. Od 2018 roku, zgodnie z propozycją biskupów, w wielu polskich parafiach obrzęd odnowienia przyrzeczeń małżeńskich ma miejsce w Niedzielę Świętej Rodziny.

BP KEP
Św. Szczepan wskazuje, że wiara może prowadzić do prześladowań. Jest on pierwszym męczennikiem za wiarę chrześcijańską. Święty ten przypomina nam, że radość Bożego Narodzenia łączy się z krzyżem – podkreśla rzecznik Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik. 

Święty Szczepan był jednym z siedmiu diakonów, których Apostołowie wybrali do posługi ubogim, o czym wspominają Dzieje Apostolskie. Za odważne głoszenie wiary w Jezusa Chrystusa został skazany na okrutną śmierć przez ukamienowanie.

Rzecznik Episkopatu zaznaczył: „Może nas dziwić, że w Kościele świętowanie narodzin Jezusa, szopka i radosne kolędowanie łączą się z historią pierwszego męczennika. Tymczasem św. Szczepan pokazuje nam, że chrześcijanie powinni liczyć się  z tym, że mogą być prześladowani z powodu wiary w Jezusa”. W tym kontekście ks. Paweł Rytel-Andrianik przypomniał o bolesnych danych z raportu Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie. „Chrześcijaństwo jest najbardziej prześladowaną religią na świecie. W około 50 krajach chrześcijanie codziennie giną za wiarę. W ostatnim roku prześladowania najbardziej zaostrzyły się w Azji Południowej i Wschodniej. Z powodu wiary chrześcijanie są też dyskryminowani w miejscach pracy” – zaznaczył rzecznik Episkopatu Polski.

Podkreślił również, że w czasie Bożego Narodzenia, powinnyśmy modlić się o pokój na świecie i wolność wyznawania wiary w Jezusa Chrystusa. Ks. Rytel-Andrianik przypomniał też, że św. Szczepan przed ukamienowaniem, wzorem Jezusa, przebaczył swoim prześladowcom. Podkreślił: „Pamiętajmy, że przebaczenie daje wolność i oczyszcza serce. Dzięki temu stajemy się prawdziwymi uczniami Jezusa, którzy nie dadzą się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężają”.

BP KEP
Tradycyjnie już dzisiaj po pasterce w kościele Braci Kapucynów w Łomży, zostanie uruchomiona ruchoma szopka. Powstała ona w latach 30. ubiegłego wieku, przez brata Piusa Janowskiego, a w 2007 roku została zmodernizowana pod kierunkiem artysty malarza Przemysława Karwowskiego z Teatru Lalki i Aktora w Łomży.

Głównym pomysłodawcą szopek w kościele kapucyńskim był brat Pius Janowski. Skonstruował mechanizm poruszający figury pasterzy, królów, oraz postaci z historii Polski. Po przyjęciu święceń kapłańskich, br. Pius wyjechał z Łomży, a rolę budowniczych szopek przejęli inni bracia zakonni: br. Paschalis, br. Euzebiusz, br. Henryk Grajko.

Tło szopki stanowią krajobrazy Betlejem, Asyżu, Watykanu i Łomży. Postacie to zarówno osoby duchowne, jak i świeckie.

Wśród postaci znajdujących się w szopce pojawiają się najpierw pasterze, którzy pierwsi idą na spotkanie nowo narodzonego Jezusa, później dostojnie wjeżdżający Trzej Królowie ze Wschodu, z orszakiem królewskich na wielbłądach. Kolejni są rodzimi, wielcy bohaterowie, wśród nich książę Mieszko I, za nim król Władysław Jagiełło, królowa Jadwiga i król Jan III Sobieski, ten który sprowadził kapucynów do Łomży. W szopce swoje miejsce mają także zasłużeni wielcy bohaterowie narodowi: Tadeusz Kościuszko czy Józef Piłsudski. 

Ruchoma szopka będzie otwarta już przed pasterką, a uruchomiona zostanie tuż po niej. Będzie ona czynna do 2 lutego.

pd/wzasiegu.pl
Strona 2 z 59

Dane kontaktowe

Kuria Diecezjalna w Łomży
ul. Sadowa 3
18-400 Łomża

tel: 86/ 216 25 91

kuria@diecezja.lomza.pl

 

 

Projekt i wykonanie

spesmedia.png